Rozstrzygnięcie w ostatnich minutach
Świetny mecz, mogący śmiało aspirować do miana hitu kolejki. O tym, kto schodził z murawy z wysoko uniesioną głową, zadecydowały ostatnie minuty.
Pomimo tego, że Milenijni weszli w ten mecz z marszu (tuż po zakończeniu starcia z DELL) od początku pokazali wojowniczy charakter i nie przejmowali się zmęczeniem. Dekoncentracja w pierwszych minutach sprawiła jednak, że Bankowcy szybko wyszli na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą dwoma trafieniami popisał Michał Krzysztoszek. Gdy patrzy się na grę tego zawodnika, na myśl przychodzą największe gwiazdy brazylijskiej piłki. Genialny drybling, dynamika i dobre wykończenie, to właśnie cechuje Carlito. MILLENNIUM Leasing nie zamierzało, jednak być tłem dla rywali i do wyrównania doprowadzili Piotr Narlewski oraz Mateusz Sieciechowicz.
Na sekundy przed przerwą prowadzenie PKO Banku Polskiego przywrócił Paweł Tarsiński. Początek drugiej odsłony, tak jak pierwszej, należał do Bankowców, którzy zdobyli dwie bramki autorstwa Krzysztoszka i Piotra Korduli i zdawało się, że mają mecz pod kontrolą. Tymczasem zawodnicy z ulicy Żaryny postawili wszystko na jedna kartę i zaczęli odrabiać straty. Sygnał do ataku dał swoim trafieniem Tomasz Sieciechowicz, a po chwili swojego gola dołożył Kamil Gregorczyk. Następnie Piotr Narlewski wykorzystał błąd defensywy i doprowadził do remisu!
Dzięki koncertowej grze obu bramkarzy - Macieja Kołakowskiego i Tomasza Zaręby - wydawało się, że nikt już w tym starciu bramek nie strzeli. Minuty mijały, a czasu było coraz mniej. Remis wisiał w powietrzu, gdy piłkę w środku pola przechwycił Paweł Karasiński i w sytuacji sam na sam nie dał szans Kołakowskiemu. Milenijni ruszyli do ataku i zamiast wyrównać, nadziali się na błyskawiczną kontrę, którą wykończył Michał Urbaniak.
Zawodnicy MILLENNIUM LEASING mogą być z siebie bardzo dumni, pokazali prawdziwy charakter. PKO BANK POLSKI jest wiceliderem i jedynie bilansem bramkowym przegrywa z X-TRADE BROKERS.
Zawodnik meczu: Paweł Tarsiński [PKO BANK POLSKI]
Cały mecz wspierał blok defensywny, ale gdy trzeba było, to zdobył dwie ważne dla całego spotkania bramki.
Damian Ambrochowicz
