Pożyczkodawcy lepsi w hicie kolejki
To spotkanie od samego początku zapowiadało się ciekawie. Dwie drużyny z takim samym dorobkiem punktowym, dwie aspirujące do walki o podium. Od początku było wiadomo, że to spotkanie nie zawiedzie.
Zanim jednak zawodnicy ACER na dobre się rozgrzali, ustawili na boisku w wyznaczonych miejscach, to już przegrywali jeden do zera. Rzut rożny, wyjście do głowy Karola Chudzińskiego i piłka w sieci. Taki start tylko jeszcze bardziej zmobilizował Pożyczkodawców. Co chwila wyprowadzali błyskawiczne ataki i regularnie punktowali rywala. Komputerowcy próbowali utrzymać tempo, ale już do przerwy schodzili z czterema bramkami „w plecy”.
Świetne zawody rozgrywał Dariusz Dźwigała, który już pierwszej odsłonie ustrzelił dublet, z dobrej strony pokazywał się także Piotr Czachowski. Nastroje w obozie VIVUS.PL były więc bardzo dobre. Czego nie można powiedzieć o atmosferze w zespole z Domaniewskiej, przerwa była im wręcz potrzebna. Zażegnali nerwowość, podzieli się rolami i z nowymi siłami wrócili na murawę. Jak się okazało na drugą połowę wyszła zupełnie inna drużyna.
W grze Komputerowców widać było już jakiś pomysł, większe zdecydowanie, a co najważniejsze skuteczność. Dwie akcje poprowadzone przez Marka Sałasińskiego i najpierw do siatki trafia Kondrad Wilgos, a po chwili na listę strzelców wpisuje się Wojciech Cianciara. Pożyczkodawcy czując, że rywal chce odrobić straty, również ruszyli do ataku. Przebudził się strzelecki instynkt Bartłomieja Wojciechowskiego, który dwukrotnie popisał się dobrymi strzałami tuż przy słupku. Spece od nowych technologii nie rezygnowali jednak z ataków, co chwila nękali Mariusza Osińskiego potężnymi uderzeniami. Na minutę przed ostatnim gwizdkiem sędziego rozmiary porażki zmniejszył Wojciech Cianciara. ACER wyglądał zdecydowanie lepiej w drugiej połowie i gdyby tak grał przez całe spotkanie, miałby duże szanse na urwanie punktów rywalowi.
Gracze Zielonych Banknotów już za tydzień czeka nie łatwe zadanie, zmierzą się drużyną tajemnicą - FREIGHTLINER która rozegrała dopiero dwa spotkania, ale radziła sobie w nich naprawdę przyzwoicie.
Zawodnik meczu: Dariusz Dźwigała [VIVUS.pl]
Ciężko będzie znaleźć na murawie kępkę trawy, która nie nosiłaby śladów jego korków. Biegał za trzech, strzelał za dwóch, a do tego wspierał defensywę.
Damian Ambrochowicz
