Co za mecz!
Oba zespoły znają się jak łyse konie! Mecze między Farmaceutami z BAYERu, a Maklerami z IRGiT TGE są ZAWSZE szybkie, zacięte i ciekawe. Ostatnie szalone spotkanie tych drużyn odbyło się w marcu pod balonem przy ul. Białowieskiej. Kto tam był, ten wie to tam się działo :) [tutaj]
Nie inaczej było tym razem! Borys Mętrak spóźnił się na mecz o 21:50, więc między słupkami Fiołków stanął Marcin Drozd. I to co wyczyniał przez 10 minut przejdzie do historii! Maklerzy z Poleczki rzucili się na rywali i w ciągu kilku akcji obijali bramkę w której stał Marcin. Paweł Śliwka, Tomasz Nikodem, Marcin Zadrożny – wszyscy próbowali i nikomu się nie udało. Po jednym z silnych strzałów, piłka tak mocna odbiła się od stopy interweniującego Marcina, że wpadła pod nogi Danielu Suleja, który pognał co sił w nogach i zakończył szalony kontratak! 1:0 i wracamy do oblężenia ze strony IRGiT TGE.
Wyrównanie padło ze strony Pawła Kostrzewskiego, któremu pomógł rykoszet. Po wielu próbach, tylko ten sposób był skuteczny nma Marcina. 1:1 i do bramki wskoczył etatowy bramakrz – chudini Borys. …i worek z bramkami otworzył się Najpierw nowy nabytek TGE – Karol Wachnik z bliska, między nogami, pokonał Borysa po czym duet Sulej – Łepecki zagrali jak za dawnych lat. 15. i 16. minuta i mieliśmy zmianę prowadzenia. Szybko, dokładnie i bez szans dla Pawła Dyderskiego. Na przerwę zawodnicy zeszli w jednakowych nastrojach bo na chwilę przed gwizdkiem Łukasz Goliszewski dał remis 3:3.
W tym meczu było wszystko, no może poza skuteczną obroną. Słupki, poprzeczki, spojenie, strzały wyraźne niecelnie, jak i te w światło bramki. W drugiej odsłonie przybudzili się dwaj wielcy gracze po obu stronach – Tomasz Nikodem – jak zwykle silny jak Tur, pomimo asysty rywali, dał gole w 23 i 35 minucie. Szczególnie ten drugi zrobił wrażenie! Tomek będąc niemalże powalonym na ziemię przez Marcina Drozda, utrzymał się na nogach i skutecznie trafił. 90 % graczy przewróciło by się i zaczęło płakać, a najwięcej domagało by się karnego, Nie Tomasz – on po prostu utrzymał się przy piłce i strzelił gola!
Drugim zawodnikiem, który dołożył solidną cegłę w tym meczu był Tomasz Magda. Rozsądnie kierował poczynaniami kolegów oraz osobiście w 33 minucie strzelił cennego gola. Pod koniec meczu więcej szczęścia uśmiechnęło się do graczy z Alei Jerozolimskich, których ratowała poprzeczka, słupek oraz ambitne bloki silnych strzałów. Remis zasłużóny choć ze wskazaniem na Energetyków z Poleczki. BRAWO Panowie – takie mecze to my uwielbiamy oglądać!
Zawodnik meczu: Daniel Sulej [BAYER] i Tomasz Nikodem [IRGiT TGE]
Obaj odegrali kluczową rolę w swoich drużynach. W ofensywie groźni, w środku pola kreatywni, choć w obronie mniej produktywni. Niesposób także nie wspomnieć o Marcinie Drozdzie z BAYERu, który przez 11 minut bronił dostępu do bramki jak z nut i tylko przypadkowy rykoszet go pokonał.
