Lider traci punkty – katem Piotr Dzięcioł!
Niezwykle zacięty mecz na koniec czwartkowej rywalizacji w ELIT II Lidze. GE EDC nie mające już szans na podium zremisował z najlepszym po X kolejkach NOBLE BANK-iem 4:4. Aż trzy gole zdobył Piotr Dzięcioł i z 27 oczkami na koncie pewnie kroczy po tytułu najlepszego strzelca ELIT II ligi.
Spieszymy wyjaśnić - choć w spotkaniu padło aż 8 goli, ale prawdziwe emocje zaczęły się w ostatnich 3 minutach, kiedy to „finansiści” cierpliwą i skuteczną postawą odrobili dwa gole. Przez cały mecz wydawało się jednak, że to „inżynierowie” będą górą w tym meczu. Grali oni bowiem zdecydowanie lepiej!
Wynik spotkania otworzył niezawodny Piotr Dzięcioł. Po dynamicznej akcji Mariusza Orzyłowskiego, skierował on piłkę z najbliższej odległości. W 6 min. przypomniał o sobie najlepszy strzelec poprzedniego sezonu – Michał Wieloch. Pomknął on prawą stroną boiska z przeciwnikiem „na plecach”. Widząc lukę przy krótkim słupku, huknął nie do obrony. Był to jeden z nielicznych przebłysków „fiołków” w pierwszej połowie. Gdyby nie solidny Adam Sadam wynik mógłby być zgoła odmienny. A tak do przerwy, GE EDC, po bramce Artura Malinowskiego prowadził tylko 2:1.
W drugiej połowie nieskuteczność graczy NOBLE BANK była w dalszym ciągu widoczna. Co innego „biało czerwoni” (czyt. Piotr Dzięcioł). Dołożył on kolejne dwa gole – w 22 i 31 min – trzecią po podaniu Kuby Gronowskiego. Z minuty na minutę „fiołki” naciskali, ale świetnie między słupkami spisywał się Mariusz Skokuń… Dopóki nie nadeszła 37 min, gdy swojego drugiego gola zdobył czołowy gracz Bartek Kuwał (wcześniej trafił w 29 min.) Zegar wskazywał 38:58 gdy ze stanu 4:3, Adam Sadam doprowadził do remisu i szczęśliwego dla NOBLE BANK podziału punktów.
Remis nie jest wynikiem sprawiedliwym, ale biorąc pod uwagę determinację i zimną krew w końcowych minutach zespołu NOBLE BANK – zasłużonym. Lider ratuje więc 1 punkt i ciągle pozostaje na czele tabeli. HIT sezonu czyli mecz z III w tabeli MICHAEL PAGE już we WTOREK. Wyjątkowo ze względu na imprezę firmową „rekturetów”. Będzie się działo!
