Lotnicy wreszcie zatrzymani!
Starcie lidera i ostatniej drużyny? W teorii to nie może się udać. W praktyce natomiast, mecz pomiędzy GE EDC i ING był jednym z najciekawszych w tym sezonie ELIT III Ligi!
Sensacyjny wręcz był początek spotkania. Chociaż bardzo szybko Lotnicy mogli wyjść na prowadzenie (świetny strzał Artura Malinowskiego), to w 7. minucie było 2:0 dla Bankowców! Łukasz Szkolnicki najpierw z najbliższej odległości zaskoczył wszystkich rywali, a następnie świetnie przymierzył po podaniu Radka Szymborskiego. Co prawda bardzo szybko odpowiedział Łukasz Mucha (idealnie przeprowadzona kontra), jednak to Pomarańczowi kontrolowali wydarzenia na boisku. Grali wysoko i mocno w obronie, oraz szybko i drużynowo w ataku. To przynosiło skutki, gdyż Lotnicy nie mieli zbyt wielu sytuacji i w obronie nie do końca radzili sobie ze wspomnianym już Łukaszem Szkolnickim. I to właśnie ten zawodnik w 19. minucie dostał doskonale podanie od Krzysztofa Michałowskiego, by nie dać szans bramkarzowi i dać sensacyjne, dwubramkowe prowadzenie z liderem ELIT III Ligi!
Biało-niebiescy po przerwie byli jednak zupełnie inną drużyną. Wrócili do swojego poziomu z poprzednich spotkań i bardzo szybko zdominowali całe boisko. Już w 23. minucie stratę zmniejszył Przemysław Tyczyński, gdy oddał mocne uderzenie. A sześć minut później był już remis! Podobnie jak przy pierwszym golu, Niebiescy popisali się doskonale przeprowadzoną kontrą i Artur Malinowski nie dał szans bramkarzowi. Najlepszą sytuację po stronie Bankowców miał oczywiście Łukasz Szkolnicki, jednak nie lada refleksem przy uderzeniu pod poprzeczkę popisał się Filip Paczkowski. Druga połowa, niestety tak emocjonująca do samego końca nie była i po kilku niecelnych uderzeniach sędzia zakończył mecz. Wynik można uznać za sensację, gdyż mający perfekcyjny bilans do tej pory GE EDC stracili punkty z dopiero powracającymi do wysokiej formy ING.
Zawodnik meczu: Łukasz Szkolnicki [ING]
Szkoda, że nie wykorzystał w drugiej połowie doskonałej sytuacji, jednak to on był czynnikiem, który rozruszał atak drużyny. To jemu w dużej części ekipa ING zawdzięcza pierwsze punkty w sezonie.
