Długość ławki ma znaczenie!
Przyjemnie oglądało się poniedziałkowe spotkanie dobrze znających się reprezentacji Aasa Polska i MENARD. Granatowi, po pasjonujących, aczkolwiek przegranych meczach w poprzednich tygodniach celowali w premierowe punkty. Inżynierowie także chcieli zgarnąć pełną pulę.
Worek goli rozwiązał Wojtek Trzmielewski, przeżywający dobrą passę w swojej piłkarskiej karierze. Podał co i raz szarżujący prawą stroną Krzysiu Wiśniewski. Czerwono-Biało-Niebiescy pomimo krótkiej ławki grali bardzo solidnie. Pierwsza szósta Inżynierów to poukładana piłkarska grupa, a akcja z 18. min tylko to potwierdza! Paweł Ruszczyk z głębi pola rozciągnął akcję na prawą stronę do Piotra Ziółkowskiego, a ten wypatrzył umiejętnie zbiegającego Marcina Biliniaka. Piękny strzał i efektowny gol! 1:1 do przerwy było tylko preludium to widowiska z drugiej odsłony.
Po zmianie stron Inżynierowie z Powązkowskiej grali mądrze i atakowali. Szczególnie Piotr Ziółkowski szalał, ale jego próby strzałów o centymetry mijały bramkę. W 24. min Mo Farah czyli Giovani Ferrara dał cenne prowadzenie. Ale czym mecz trwał dłużej sił Czerwonym zaczęło brakować. W 31. min Trzmielu wyrównał, a już 3 min potem dał prowadzenie! Przebudziły się też demony obrońców, czyli Paweł Kranz i Krzysiek „Stuart Malutki” Wiśniewski.
Tego wieczoru nie było siły na Gotówkowców. Wreszcie zagrali tak jak pożyczają kasę, dynamicznie, z pasją i pełną wiarą w sukces. BRAWO!
Plusy:
- MENARD: Ambitna i naprawdę fajna postawa żelaznej szóstki z Powązkowskiej. Prowadzenie do 31 i remis do 34 minuty pokazują potencjał i duże umiejętności.
- Aasa Polska: Przybyli na mecz z uśmiechem i w świetnych humorach. Opuścili obiekt w jeszcze lepszych. Przed nimi różowy czas w ELIT LIDZE.
Minusy:
- MENARD: Czekamy na powrót Jacka Klepaczki i Norberta Kurka. Trzymamy kciuki bo potrzubujemy Waszych płuc!
Zawodnik meczu: Wojtek Trzemielewski [Aasa Polska]
Hat-trick i dobra postawa. Z nim w składzie Granatowi zyskują spokój, kontrolę nad piłką i realne zagrożenie pod bramką rywali.
