Beniaminek górą!
Premierowy mecz Medyków z Komputerowcami był godnym uwagi widowiskiem. Co prawda w spotkaniu otwierającym sezon, po okresie świąteczno-noworocznej przerwy, nie spodziewaliśmy się wybitnej formy. Zaskoczył Nas jeden gracz - Kuba Socha z LUXMED pokazał, że on w formie jest cały rok!
Od samego początku, grający jeszcze reprezentacyjnych strojów Medycy, narzucili swój styl gry. Swój to może za dużo powiedziane, bowiem Panowie grali ze sobą pierwszy mecz, ale narzucili rywalowi z ul. Domaniewskiej trudne warunki. Ambicją, cechami wolicjonalnymi, determinacją.
Już w 2. min otworzył wynik nieustannie będąc aktywnym i szukającym okazji bramkowych. Niczym stomatolog wypatrujący próchnicy. Kuba nękał rywali i pokazał, że wie jak się gra na jeden kontakt, jak utrzymać się przy piłce pod presją rywala, jak skutecznie wykończyć okazję. Po 40 minutach Kuba okazał się najjaśniejszą postacią spotkania i z dorobkiem czterech goli i asysty zebrał zasłużone brawa. Przeciwnicy z ACERa starali się, robili co w ich mocy, ale tej mocy nie było za wiele. W poczynania Predatorów wkradło się zbyt wiele chaosu i niedokładności. Widać było, że wobec dynamiki i walki o każdą piłkę ambitnych Medyków nie mają zbyt wielu atutów.
Zawodnik meczu: Jakub Socha [LUXMED]
Błyszczał na tle kolegów oraz przeciwników. Marcin Górski i Krzysztof Szczęsny wyraźnie go szukali bowiem ten wiedział co zrobić z piłką. Jeśli utrzyma formę będzie gwiazdą ELIT V Ligi.
