Kawał dobrego futbolu!
Ciekawe widowisko widzieliśmy w środowy wieczór. Głodne gry i goli MARKETING Mind pokazało ciekawą, I-ligową wręcz piłkę kolegom z AXA Ubezpieczenia. Co ciekawe, Ci drudzy wcale nie grali źle kilkukrotnie zaskakując przeciwników fajnym rozegraniem. Trzy punkty powędrowały jednak do Białych Koszul, którzy zameldowali się na pozycji lidera.
Już od samego początku mecz był szybko, bezkontaktowy, rewelacyjny do oglądania. W 3 min. wór z golami otworzył Kamil Haraburda i od tej chwili nie było mowy o grze obronnej, kalkulacji czy spokojnym rozgrywaniu akcji. Tempo jakie widzialiśmy spotyakmy się na amatorskich boiskach doprawdy rzadko. Bramakrze mieli pełne ręce roboty, szczególnie Krzysiek Matysiak, który zanotował niewyobra zalną liczbę interwencji, m.in. twarzą! Szymon Mogielnicki dołożył trafienie w 6. min i powoli MM odjeżdzał rywalom z ul. Chłodnej. Do przerwy 7 goli, w drugiej odsłonie 10, więc naprawdę było na co patrzeć. Co ciekawe, odnotowaliśmy ZERO przewinień, co pokazuje, że można grać czysto nawet na najwyższym poziomie.
Plusy:
- MARKETING Mind: dynamika, mobilność i technika użytkowa. Elementy te sprawiają, że gole same wpadają.
- Bartek Krajewski: dzień konia młodego blondyna. Odkąd odstawił węglowodany wygląda rześko i do tego piłka szuka go w polu karnym!
- Konrad Osiński: wśród Ubezpieczycieli w ofensywie wyglądał najpewniej, szukał lewej nogi i był największym zagrożeniem dla rywali
Minusy:
- AXA Ubezpieczenia: obecność Mateusza Szweja oraz Adama Niskiego z pewnością dałaby więcej jakości
Zawodnik meczu: Bartosz Krajewski [MARKETING Mind]
Liczby mówią wszystko. 4 gole i 3 asysty muszą przynieść to wyróżnienie, aczkolwiek jego koledzy także zasługują na pochwałę! BRAWO.
