AXA Ubezpieczenia - Marketing Mind 5:4 (3:3)
FINAŁ o III miejsce
Bark w bark do ostatnich sekund
Późnym wieczorem pod balonem odbyła się prestiżowa batalia o III miejsce ELIT II Ligi. Wyeliminowana z walki o podium przez ekipę SAMSUNG drużyna AXA Ubezpieczenia stanęła do boju z teamem Marketing Mind.
Ubezpieczyciele już w 2. minucie pokazali, że nie będą brać jeńców - Michał Skwarek podał do Mariusza Nawrockiego, który pewnie wykorzystał zamieszanie w polu karnym i pokonał Roberta Gieronia. Wynik utrzymywał się przez kilka minut, jednak Błękitni podnieśli go na 2:0 za sprawą asystenta przy pierwszej bramki - niezawodnego Michała Skwarka. To był sygnał dla Marketingowców, którzy szybko o sobie przypomnieli. W 10. minucie po rzucie wolnym zdobyli kontaktową bramkę, a trzy minuty później doprowadzili do wyrównania - obydwa gole padły za sprawą Adama Krajewskiego, przy drugim pomógł mu Szymon Mogielnicki. Szybka mobilizacja Ubezpieczycieli, której swoimi okrzykami skutecznie pomógł doświadczony między słupkami Krzysztof Matysiak przyniosła wymierne efekty - minutę po wyrównaniu znowu prowadzili dzięki bramce Mateusza Szweja. To jednak nie koniec goli w tej połowie - na pożegnanie z pierwszymi 20 minutami bramkę do szatni zapakował Oskar Kasperek.
Początek drugiej połowy zwiastował nerwową grę, obydwie drużyny były tak samo blisko III miejsca ELIT II Ligi. Po gwizdku przez pierwsze 10 minut Marketingowcy okupowali bramkę przeciwnika - Robert Gieroń więcej czasu spędził na linii środkowej boiska pomagając w konstruowaniu ataków, niż w bramce. Oddał nawet niebezpieczny strzał, który mocno zaskoczył nawet Krzysztofa Matysiaka. Ubezpieczyciele byli pod stałą presją, której działanie było widać w 32. minucie - mało brakowało, a Igor Szczech zapakowałby piłkę do własnej bramki, na szczęście uratowała go poprzeczka! Chwilę zamieszania wykorzystał Michał Skwarek, który momentalnie urwał się obrońcom i popędził z piłką do bramki - niestety, po raz kolejny powstrzymał go Robert Gieroń. Na sześć minut przed końcem meczu zaczęły się prawdziwe emocje. Mariusz Nawrocki podał piłkę do Michała Skwarka, a ten popędził do bramki i wysunął Ubezpieczycieli na prowadzenie. Wykorzystał przy tym dezorientację Marketingowców, którzy byli pewni, że asystent faulował przy podaniu Rafała Wieteskę. Na szczęście Biali szybko się pozbierali i w przeciągu minuty wybudzili ze snu o zwycięstwie Błękitnych.
Wtedy zaczęło się robić bardzo nerwowo - w tym wypadku mecz nie mógł zakończyć się remisem, w takim przypadku o przyznaniu III miejsca zadecydowałyby rzuty karne. Ubezpieczyciele postanowili jednak do nich nie dopuścić. Na dwie minuty przed końcem fantastycznym zagraniem do Piotra Nowaka popisał się Igor Szczech, dopisując do swojego konta już trzecią asystę. Ostatnie dwie minuty to nerwowa gra na czas, jednak Błękitni bezpiecznie dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka.
Plusy:
- Walka do samego końca: oba zespoły do ostatnich sekund pracowały na pełnych obrotach, nie było czasu na zmęczenie
- Zgranie Ubezpieczycieli: potrafili rozgrywać piłkę między sobą, ale również pozwolić Michałowi Skwarkowi na indywidualne rajdy
Minusy:
- Faule: obydwa zespoły dopuszczały się ich nieco zbyt często
Zawodnik meczu: Igor Szczech [AXA Ubezpieczenia]
Rewelacyjny przegląd pola - aż trzy asysty w tak ważnym meczu, w tym jedna w kluczowej bramce - jedno z najważniejszych ogniw zespołu Błękitnych.
