Plusy:
+ Dobrze dysponowani byli dziś bramkarze obu ekip. Szczególnie wiele mogą zawdzięczać swojemu golkiperowi koledzy z Coca Coli. Gdyby nie jego wybitne parady i znakomity instynkt, liczba goli straconych byłaby co najmniej dwukrotnie wyższa. Co ciekawe, w ekipie MENARD miedzy słupkami stali zamiennie Marcin Ciecierski oraz Patryk Niezgódka. Niedość, że obaj świetnie spisywali się między słupkami, to pierwszy zdobył gola a drugi asystował
+ W drużynie Białych dobrze funkcjonował duet Witkowski - Truszyński. Jeśli ktokolwiek miał napędzać grę tej drużyny to była to właśnie ta dwójka. Wspólnie zanotowali 3 gole i tyle samo asyst, a przy nieco większej precyzji Kuba mógł ustrzelić nawet hat-tricka.
+ Zespół Czerwonych trzeba pochwalić za konsekwencję. Nie grali żadnych „fajerwerków”, ale poprzez grę zespołową oraz ambicję krok po kroku realizowali swój plan i ostatecznie dowieźli zwycięstwo
Minusy:
- Zawodnicy Coca Coli ,jak podkreślił nasz komentator, nie wyszli jeszcze z letargu. Widać w nich ogromne złoża potencjału, ale na ten moment nie potrafią go wykorzystać. Wydawało się, że są lepsi „piłkarsko”, dobrze grają, ale w tym wszystkim czegoś brakuje. Być może potrzebują zdobycia dwóch, trzech bramek pod rząd, które byłyby dodatkowym bodźcem…
