Plusy:
+ Po niemrawym początku spotkania w wykonaniu obu drużyn, chłopaki z FESTO złapali odpowiedni rytm, wymieniali dużo podań, co przyniosło przynajmniej optyczną przewagę. Żelazne ustawienie w postaci trzech rosłych i dobrze zbudowanych defensorów oraz dwóch „prędkich” napastników dało efekty w postaci sytuacji podbramkowych i do przerwy pewne 4:2
+ Wraz z gwizdkiem rozpoczynającym druga odsłonę, drużyna GHELAMCO ruszyła do natarcia, stosując wysoki pressing na połowie rywala. Defensorzy zespołu białych zaczęli się gubić, z czego skrupulatnie skorzystali rywale i w pewnym momencie mieliśmy remis ze wskazaniem na czarnych. Do końca spotkania było wiele emocji i o to właśnie chodzi!
+ FESTO czując palący się grunt pod nogami włączyli kolejny bieg i w ostatnich dwóch minutach meczu za sprawą Wilomskiego i Siwickiego wpakowali dwie bramki ostatecznie niwecząc marzenia GHELAMCO o zwycięstwie
Minusy:
- Bramkarze obu ekip mieli ręce pełne roboty. Niestety zazwyczaj nie dlatego, że świetnie wyczuli intencje napastnika lub wykonali efektowną paradę. Ofensorzy najprościej rzecz ujmując albo celowali wprost w bramkarza w sytuacjach sam na sam, albo siła ich strzału dawała do myślenia czy to nie przypadkiem podanie. Skuteczność napadu obu stron do poprawy!
