Derby bankowców dla DEUTSCHE BANK-u
DEUTSCHE BANK nie miał kłopotów w starciu z ING LEASE i dość łatwo pokonał swoich kolegów po fachu 7:3. Niekwestionowanym bohaterem meczu był Kamil Modzelewski - autor pięciu goli i jednej asysty.
Jego koledzy z drużyny, obserwując popisy Kamila, łapali się za głowę. Młody obrońca grał niczym natchniony - w stylu przypominającym grę brazylijskiego defensora Lucio podłączał się do akcji ofensywnych i siał zamęt w szeregach rywali. Rywale nie mieli na niego sposobu. Kamil strzelał z główki, woleja, technicznie i z całej siły - słowem: był nie do zatrzymania. To dzięki niemu DEUTSCHE BANK odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Ale, co ciekawe, lepiej mecz rozpoczęli gracze ING LEASE - już w drugiej minucie strzałem z bliska Krzysztof Michałowski pokonał Filipa Felaka. Później maszynka "pomarańczowych" jednak się zacięła - coraz trudniej było im dochodzić do sytuacji podbramkowych, a kiedy już oddawali strzał to znakomitą interwencją popisywał się stojący w bramce "niebieskich" Filip. To on, wespół z Kamilem i Mateuszem Puchalskim (dołożył dwa gole), stworzył tercet bohaterów DEUTSCHE BANK-u.
Dzięki zwycięstwu ekipa Arkadiusza Raczkowskiego wraca na właściwe tory - trzecia drużyna zeszłego sezonu w pierwszym meczu obecnej edycji ELIT Ekstraklasy przegrała z PKO BP, ale w starciu z ING LEASE odrobiła stratę z nawiązką - czy oznacza to marsz w górę tabeli?
PW
