Mistrzowski charakter BUMAR-u
BUMAR lepszy w hicie kolejki. Ekipa Marcina Adamczyka pokazała mistrzowski charakter i we wtorek pokonała po niezwykle zaciętej rywalizacji DEUTSCHE BANK 5:3.
Spotkanie obfitowało w zwroty akcji i sportowe emocje. Właściwie - było znakomitą wizytówką ekstraklasowych rozgrywek spod znaku ELIT SPORT. Piękne gole, czasem jeszcze piękniejsze asysty, strzały, o których mogą pomarzyć zawodowi piłkarza, starcia bark w bark, kontrowersje... A na końcu minimalne zwycięstwo odradzających się obrońców tytułu. Czy można wymyślić lepszy scenariusz dla widowiska piłkarskiego?
Wtorkowy mecz znakomicie rozpoczął się jednak dla DEUTSCHE "Gangu", czyli dla rozbójników dowodzonych przez Arkadiusza Raczkowskiego. Już w 3. minucie wynik spotkania otworzył Mateusz Puchalski i wydawało się, że "bankowcy" przejmą nad rywalizacją kontrolę. Nic z tego. BUMAR - za sprawą goli Piotra Pikulskiego i Marcina Wierzbickiego (ależ podanie od Grzegorza Dybcio) już po 11. minutach byli na prowadzeniu, które utrzymali do przerwy!
Po zmianie stron znów do głosu doszedł DEUTSCHE BANK - sekundę po pierwszym gwizdku jak z armaty wystrzelił Kamil Modzelewski, ale trafił w spojenie! Cóż to musiał być za szok dla Krystiana Rytela... Bramkarz BUMAR-u bronił jednak tego dnia znakomicie, a w drugiej połowie strzelił nawet niezwykle istotnego gola! W 29. minucie wykorzystał niezłe rozegrania rzutu wolnego i podwyższył prowadzenie BUMAR-u.
"Bankowcy" próbowali się odgryzać, kąsał jak mógł szybki i znakomity technicznie Adrian Kubicki, ale cały zespół uderzał głową w mur. BUMAR nie dał sobie odebrać zwycięstwa i zainkasował trzy punkty. Dzięki wygranej jest już na piątym miejscu i wraca do gry o czołowe lokaty! "Oczko" wyżej znajduje się... DEUTSCHE BANK, który marzy o powtórzeniu scenariusza z poprzedniego sezonu i zdobyciu miejsca na podium. Która z tych dwóch ekip skończy sezon z medalami na szyi? Odpowiedź cały czas stoi pod znakiem zapytania!
Piotr Wesołowicz
