Cudowne rozstrzygnięcie
Świetny mecz rozegrał się w ramach IX kolejki ELIT I Ligi. Dwie bardzo zbliżone do siebie drużyny w tabeli, to musiało być topowe spotkanie. Ubezpieczeniowcy przed meczem mieli na koncie tylko jedną porażkę i bardzo im zależało na tym, aby tego dorobku nie powiększyć. Jednak po bardzo równej walce ich przedmeczowe założenie nie sprawdziło się.
Strzelanie rozpoczął OUTBOX. Już w drugiej minucie Marcin Kiedrowicz przechwycił złe podanie przeciwnika i z niespotykaną lekkością pokonał goalkeepera przeciwników. To trafienie jednak nie przypadło do gustu zawodnikom AXA i szybko je zripostowali dwoma golami - najpierw rosły Tomasz Nowak wpakował futbolówkę do siatki, a po chwili prawdziwy piłkarski killer, czyli Marek Jędrasiewicz wpisał się na listę strzelców. Gra nabierała znakomitego tempa, a obie strony pałały rządzą wygranej. Kiedrowicz wyrównał stan rywalizacji po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym, ale jeszcze przed przerwą obie strony szybko strzeliły po golu i stan po pierwszych 20 minutach zatrzymał się na 3:3.
Obie drużyny prezentują dobry, ofensywny futbol. Żadna ze stron nie postawiła autobusu w swoim polu karnym i tylko wyczekiwała stosownej okazji do wyprowadzenia szybkiego ataku. Dużo ruchu oraz wiele podań i to nie tylko tych krótkich, to zdecydowanie styl obu ekip. W tym meczu zaważyło zgranie i przypływ inspiracji, ale o tym później.
Na początku drugiej części sędzia zmuszony był do podyktowania karnego za faul na jednym z członków ubezpieczeniowej bandy. Do piłki podszedł Jakub Oracki, który płaskim strzałem po ziemi pokonał Pawła Koperę. Jeśli już mowa o bramkarzach to pomimo pełnych rękawic pracy pokazali się z bardzo dobrej strony. Kopera i Czerwiński bronili jak natchnieni, co tym bardziej potęgowało napięcie. A pierwszy z wymieniowych w 31. minucie zdecydował się na szaleńcze zagranie. Po wyłapaniu strzału, rzucił piłkę pod nogi zaczął swój rajd! „Wariat!” - pomyśleli niektórzy, jednak ten zawodnik wiedział co robi. Minął kilku rywali i zdobył fenomenalną bramkę. Kiedy wszystko wskazywało na to, że do końca utrzyma się remis, na Informatyków spłynął przebłysk geniuszu. Rozegrali akcję, o której będą opowiadać, dzieciom, wnukom i przypadkowym osobom na ulicy. Po nieudanej akcji przeciwników kontrę zaczęło wysokie podanie od Xaviego Marette. Hiszpan zagrał „balonik” do wybiegającego lewą flanką Orackiego ten na pełnym sprincie nie dał futbolówce opaść na ziemie i dośrodkował ją w szesnastkę oponentów, tam czekał Krzysztof Bielicz, który wolejem zapakował piłkę do siatki. Coś rewelacyjnego, Arsenal się chowa!!!
Ta akcja tak zszokowała wszystkich obecnych, że już nikt nie raczył po niej trafiać do siatki. Ostatnia bramka na pewno trafi do zestawienia TOP 5! Drugim ważnym aspektem jest to, że oba teamy zrównały się ze sobą punktami i będą walczyć o trzecią lokatę w tabeli.
Damian Ambrochowicz
