EUROVOLT - COMPENSA 4:1 (3:0)
PÓŁFINAŁ o miejsca I-IV
Nie do zatrzymania!
W sezonie 2003/2004 Arsenal Londyn zdobył Mistrzostwo Anglii nie przegrywając ani jednego spotkania. EUROVOLT, idąc śladem Kanonierów, chce ten wyczyn powtórzyć, a nawet poprawić. Zwycięstwo nad Ubezpieczycielami to dziewiąty triumf, a do końca pozostała już tylko jedna kolejka.
Zawsze waleczna i nieustępliwa COMPENSA, musiała uznać wyższość rywali. Karol Domżała, Marcin Malik i Artur Epelbaum, jak zawsze dawali z siebie 100%, aby zaskoczyć Macieja Kołakowskiego, ale udało się to tylko raz. Skuteczniejsi byli Elektryczni, zawsze zgrane trio Sieciechowicz-Kwaśniewski-Świerzyński podzieliło się golami niczym zabójcze MSN.
Na początku drugiej odsłony zdawało się, że przewaga wyrobiona w pierwszej połowie przez Matczuka i spółkę, może łatwo stopnieć, ale Ubezpieczycielom brakowało szczęścia. Przedostawali się pod bramkę, stawali przed dogodnymi sytuacjami, ale albo swoimi strzałami obijali balon albo nabijali konto goalkeepera. Pech rywali wykorzystali Elektryczni pieczętując swoje zwycięstwo na kilka minut przed końcem.
Przewaga EUROVOLT jest zbyt duża, aby ktoś mógł im jeszcze zagrozić, ale ważne jest, aby sezon okraszony złotem zakończyć zwycięstwem, najlepiej okazałym.
Zawodnik meczu: Alan Kwaśniewski
Przywołując katalońskie trio, widać w Alanie coś z Neymara, nie tylko jest równie młody, ale także jest niebywałym artystą i specjalistą gry jeden na jeden.
Damian Ambrochowicz
