Popis Modzelewskiego
VII kolejkę ELIT I Ligi otworzyło spotkanie, w którym DEUTSCHE BANK miało się zrehabilitować za zeszłotygodniową porażkę. Plan został wykonany perfekcyjne.
Zaczęło się niewinnie, bo obie ekipy wyraźnie nie chciały zaatakować. Sygnał do ofensywy dał Kamil Modzelewski, który w 2. minucie huknął w słupek czym poderwał swoich kolegów. Chwilę później stoickim spokojem wykazał się Paweł Rybak. Z naturalną gracją minął rywala, wykorzystał lukę w środku pola i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi. Kwintesencją gry DEUTSCHE BANKU było rozegranie rzutu wolnego cztery minuty później. Modzelewski podał piłkę do środka, która zaraz powędrowała na skrzydło i z powrotem pod bramkę. Tam stał Arkadiusz Raczkowski, który wykończył doskonale zaplanowaną klepkę. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Tomasz Magda wykończył dwójkową akcję z Tomaszem Wrzoskiem. Nadzieje na odrobienie strat BAYERU zabił jednak Modzelewski zdobywając zaraz trzecią bramkę.
Druga część spotkania zdominowana była przez składne akcje niebieskich koszul. Szybkie podania z pierwszej piłki były niemożliwe do przerwania dla rywali. Kolejne gole zdobywali Rybak i Modzelewski, którzy regularnie sprawiali niesamowite zagrożenie pod bramką Kuby Zielewicza. Ekipy Piotra Ułasiuka nie podniosło na duchu trafienie Marcina Drozda, któremu ponownie asystował Wrzosek. DEUTSCHE BANK napierał zaś dalej. Pięknego gola zdobyć mógł Maciej Lech, który za namową zmienników huknął w 32. minucie z daleka, piłka jednak otarła się o poprzeczkę. Ozdobą spotkania było jednak trafienie Sebastiana Kuśmirka, który będąc sam na sam z golkiperem zamarkował lob, aby ostatecznie po prostu wepchnąć piłkę do siatki. Bezradność BAYERU symbolizuje ostatni gol, kiedy to Kuśmirek wybiegł wraz z Modzelewskim na osamotnionego golkipera, który nie miał szans na skuteczną interwencję.
Zawodnik meczu: Kamil Modzelewski [DEUTSCHE BANK]
Hat-trick i cztery asysty. To wyjaśnia wszystko.
