Futbol to jednak okrutna zabawa jest
Gdyby w piłce nożnej przyznawali punkty za walory estetyczne, zespół WIKTOR z całą pewnością odniósłby pewne zwycięstwo. Jednak futbol to nie łyżwiarstwo figurowe i wynik tego meczu był po prostu niesprawiedliwy.
Po początku tej rywalizacji szybko można było zapomnieć, że mierzą się ze sobą dwie najlepsze drużyny ELIT II ligi, bowiem Błękitni już na samym wstępie meczu zdominowali rywali. Już w 2. minucie Damian Kozicki po dobitce pokonał Robbiego Haserta. Ataki zespołu WIKTOR wciąż nie ustawały, wręcz nasilały się z niczym wiatr przed burzą. W 7. minucie niezawodny snajper Oleg Lewicki szybko o sobie przypominał. Przy biernej postawie Pomarańczowych, Damian Kozicki silnie i celnie egzekwował rzut rożny do którego doskoczył wspomniany Oleg.
Z biegiem gry MDG INVEST zaczęło w końcu tworzyć sytuacje podbramkowe, jednak brakowało skuteczności. W 14. minucie niezbyt dobrze zorganizowana defensywa Deweloperów, znów dała znać o sobie. Prostą stratę wykorzystał ponownie Oleg Lewicki, któremu tym razem pomogło odbicie się piłki od Marcina Wilczka. Między drugą, a trzecią bramką drużyna z Łomianek zaczęła grać w piłkę. Efekt przyszedł w 16. minucie, kiedy harujący jak zwykle na skrzydłach Michał Grodzki przełamał strzelecką niemoc Oranje. W ostatniej minucie pierwszej połowy Mariusz Błachnio w polu karnym sfaulował Patryka Gorgola i sędzia podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem ponownie okazał się Michał Grodzki. Do przerwy, chyba niespodziewanie, WIKTOR skromnie prowadził 3:2.
Początek drugiej odsłony to konsternacja wśród oglądających tą potyczkę. W 21. minucie Maciek Górski ostatkiem sił, na efektownym wślizgu wybrał sprzed linii końcowej szybką piłkę, w efekcie czego wyszedł delikatny strzał. Ku zdumieniu wszystkich przeleciał on idealnie między nogami rotacyjnie broniącego Adama Białapko i wpadł do bramki. 3:3 i mecz rozpoczynał się od początku. Błękitni ruszyli z furią niczym w Pampelunie byki, atakując z trudną do opisania wściekłością. Dwa słupki i łącznie 15 skutecznych interwencji w całym spotkaniu Robbiego Haserta potwierdza ich starania. Jeśli doliczymy także obronę MDG Invest, która stała się murem, autobusem, który niesamowicie trudno było sforsować.
Przez mnożące się ataki ekipa WIKTOR, w 28. minucie zdrzemnęła się w defensywie, a Michał Grodzki do spółki z Patrykiem Gorgolem wiedzieli jak to wykorzystać. Pierwszy z nich popisał się świetnym prostopadłym podaniem, a drugi na raty wyprowadził Oranje na 4:3. Kolejne minuty to nieustanne ataki Budowlanych. Swoją nieocenioną rolę w grze defensywnej w MDG Invest odegrał Maciej Górski. Wysoki zawodnik nieraz wykorzystywał swoje warunki fizyczne, przepychając (w większości przypadków w zgodzie z przepisami) jednego czy drugiego oponenta. Gdy sensacja wisiała w powietrzu w 38 min, zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Patryk Białapko, który wepchnął skórę siatki. W ostatnich kilkudziesięciu sekundach, scenariusz meczu się nie zmienił. Pośród kolejnych okazji Błękitnych najlepszą z nich zmarnował Piotr Kazimierak, który na 7 sekund przed zakończeniem meczu nie zmieścić do niemal pustej bramki.
Zawodnik meczu: Michał Grodzki [MDG INVEST]
Boiskowy pracuś, co się zowie. Swoją tytaniczną robotę na boisku udokumentował dwoma golami i asystą.
