Sensacyjna porażka MDG Invest
Był to prawdopodobnie jeden z meczów, w których najdłużej utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Zarówno przed pierwszym golem, jak i po nim, ekipą, mającą więcej z gry była ekipa MDG Invest. Jednak zawodnicy Eurovoltu grali z większym wyrachowaniem, a także mieli więcej szczęścia.
Początkowe fragmenty pojedynku nie zwiastowały frapującego widowiska. Było bardzo dużo walki w środku pola, pressingu. Bodaj najgroźniejszą sytuację stworzył Tomasz Sieciechowicz z Czerwono-czarnych, kiedy po indywidualnej akcji oddał strzał, który Robbie Hasert sparował na słupek. Drużyna Pomarańczowych miała więcej okazji w całym meczu, czego dowodem jest liczba interwencji obu obramkarzy. Robbie Hasert odnotował ich 11, z kolei Maciej Kołakowski 17! Jednakże Deweloperom brakowało szybkości i skuteczności w atakach, a doszła również jeszcze nieco słabsza w środowy wiecżór dyspozycja niektórych ich zawodników, np. Filipa Polaszka.
W końcowych pięciu minutach pierwszej odsłony gracze z Łomianek osiągnęli większą przewagę. W tym czasie udało się w końcu otworzyć wynik. Maciej Zaręba zagrał z linii bocznej do Patryka Gorgola, a ten raczej nie zwykł marnować dogodnych okazji. Okazało się jednak, że nawet najlepszy fragment gry MDG Invest nie przyniósł im wielkich korzyści. Wszystko dlatego, że w ostatniej sekundzie pierwszej połowy nie upilnowali Mariusza Pełki, który wykorzystał podanie z autu od Tomasza Sieciechowicza.
W 22. minucie mieliśmy prawdziwy throwback wednesday do dwóch legendarnych strzałów Jacka Krzynówka, z tym że został dodany jeszcze jeden element. Po podaniu Kamila Grzegorczyka, Tomasz Sieciechowicz zdecydował się na strzał z daleka. Piłka odbiła się rykoszetem od jednego z obrońców rywali, następnie wylądowała na słupku, i w końcu po plecach Robbiego Haserta zatrzepotała w siatce. Szybki jak wiatr zawodnik Budowlańców miał szczęście cztery minuty później. Po jego dośrodkowaniu z lewej strony boiska, golkiper Deweloperów sam wbił sobie piłkę do własnej bramki. Jak widzimy, nie był to także dzień Holendra.
Od stanu 1:3, Pomarańczowi bili głową w mur. Ich liczne ataki kończyły się w każdy sposób, ale nie bramkowy. Piotr Dzwonkowski trafił w słupek, Piotr Giżyński w poprzeczkę, a po strzale Filipa Polaszka obrońca z ul. Bielskiego wybił piłkę z linii bramkowej. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na drużynie MDG Invest w 38. minucie. Wtedy to, bardzo chytrze z dużego palca uderzył Grzegorz Butrym, nie dając większych szans Hasertowi. Jasnym stało się, że Eurovolt wygra to spotkanie. Bramkę dla Deweloperów zdobył jeszcze w 40. minucie Michał Grodzki po podaniu Patryka Gorgola, ale był to już łabędzi śpiew.
Zawodnik meczu: Tomasz Sieciechowicz [EUROVOLT]
Potrafił wykorzystywać swoją szybkość, a to nie zawsze należy na rzeczy najprostszych. Powodował duże problemy w defensywie rywali, a także przyczynił się do uzyskania przez jego ekipę trzech bramek.
