Mecz z fajerwerkami na remis!
Jedna drużyna z nożem przy gardle, druga o krok od mistrzostwa. Dla SUPERPARKIET porażka w tym meczu nie była opcją, ponieważ kosztowała by ich szanse na mistrzostwo. VERMARI natomiast w przypadku wygranej byli by na ostatniej prostej do długo wyczekiwanego skalpu.
Oba zespoły znają się dobrze, rywalizują już wspólnie w Elit I lidze trzeci sezon. Nie było więc niespodzianek, a szybka gra z wysokim pressingiem ze sporą dozą przewinień. Już w 2. minucie na placu pojawił się spóźniony Darek Rolak. Od razu poszedł więc do rzutu wolnego bo przecież „bije z lewej” jak koń w Starej Miłosnej. Pierwszy kontakt z piłką i… poprzeczka! Po chwili Krzysztof Kaczor trafił w słupek i było pewne, że wkrótce zobaczymy bramkę. I rzeczywiście! Tomasz Zadziełło-Zieliński po chwili dał Okularnikom prowadzenie i mogło się wydawać, że to właśnie oni pójdą za ciosem.
Jednak wystarczyło pięć minut i to Parkieciarze byli na prowadzeniu! Najpierw na raty strzelił Daniel Matwiejczyk (dwukrotnie świetnie bronił Krzysztof Matysiak), a w kolejnej akcji po świetnie rozegranym rzucie wolnym trafił Grzegorz Dudziak. Było to jedyne prowadzenie Seledynowych w tym meczu i w dodatku trwało tylko 10 sekund, ponieważ z połowy po wznowieniu trafił Darek Rolak! A w kolejnych 20 sekundach VERMARI znów prowadzili, gdy Michał Matynia dobił strzał kolegi! Darek Rolak dołożył do tego strzał w spojenie i na przerwę zawodnicy schodzili po ogromnej dawce emocji.
Po dawce tak wielkiej, że już na początku drugiej połowy składy obu drużyn zostały uszczuplone o jednego zawodnika. Okularnicy byli bardzo blisko podwyższenia wyniku, lecz z najbliższej odległości pomylił się Rafał Galec! Jego drogą nie podążył najlepszy zawodnik (póki co) grupy mistrzowskiej – Darek Rolak – i wykorzystał błąd rywali. Seledynowi byli w bardzo złym położeniu, ale nie od dziś wiemy, że to zespół urodzonych zwycięzców. Nie minęło pięć minut i mieliśmy remis. Oba trafienia Parkieciarzy to pokaz najwyższej jakości podań i zrozumienia w grze. Widać, że SUPERPARKIET grają ze sobą na tyle długo by wiedzieć, jak kto na boisku się zachowa.
Ostatnie trzy minuty to prawdopodobnie najbardziej szalone minuty w historii Elit Lidze. Mecz zawodnicy kończyli 4 na 4! 37 minuta to najpierw skompletowany hat-trick Darka Rolaka po ładnym strzale z lewej strony tuż przy słupku i natychmiastowa odpowiedź Daniela Matwiejczyka. Ostanie 40 sekund to znów dwa trafienia! I znów najpierw Okularnicy wyszli na prowadzenie po trafieniu Daniela Kucharuka, by w ostatnich sekundach stracić dwa punkty! Ostatnia sekunda to jeszcze poprzeczka po rzucie rożnym Konrada Schinske i emocje na boisku A w końcu dobiegły końca.
Remis w żaden sposób nie zmienił sytuacji obu zespołów. Przed ostatnim meczem to VERMARI pozostają faworytem do mistrzostwa, chociaż wszystko jest możliwe.
Zawodnik meczu: Krzysztof Matysiak [VERMARI]
Cichy bohater tego spotkania. 26 udanych interwencji! Wielokrotnie zatrzymywał rywali w sytuacjach sam na sam i gdyby nie on, mecz mógłby sie zakończyć dużo wcześniej.
