Parkieciarze triumfują w szalonym meczu
Ależ to było szaleństwo! Od tego spotkania zależało, który z drużyn zagra w grupie mistrzowskiej i w tym pojedynku nie zabrakło niczego. Ani goli, ani emocji, ani nawet twardej męskiej gry.
Żeby pokazać jak bardzo zwariowany to był mecz, zacznijmy od tego, że Grzegorz Silicki, bramkarz Parkieciarzy, aż trzy razy musiał bronić rzut karny (!). Za pierwszym razem Darek Rolak wykonał nabieg a’la Robert Lewandowski i pewnie wykorzystał „jedenastkę”. Ale w dwóch kolejnych próbach górą był popularny „Silny”. Trzeba przyznać, że bramkarz SUPERPARKIET zagrał naprawdę wybitne zawody. Dwa obronione karne to tylko wisienki na torcie, jego występ przypominał pokaz umiejętności Artura Boruca z meczu z Niemcami na Mundialu w 2006 roku. Świetne starcie zanotował także Daniel Matwiejczyk, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców i przy każdej sytuacji zachował zimną krew rasowego killera. Najbardziej kuriozalnego gola w tym starciu zdobył jednak szef defensywy Seledynowych. Karol Tabor przez całe spotkanie świetnie blokował strzały, przejmował podania zatrzymywał rywali. Na minutę przed końcem spotkania jeden z przeciwników potężnie uderzył na bramkę, Karol wyskoczył i zablokował strzał piętą. Piłka miała jednak taką moc, że poleciała daleko jak Kamil Stoch na Wielkiej Krokwi i przelobowała bramkarza rywali!
VERMARI nawet przez chwilę w tym starciu nie pozostawało bierne i nie przyglądało się poczynaniom rywali. Okularnicy co chwila stwarzali zagrożenie i walczyli o dobry rezultat do ostatniej minuty. Obie ich bramki padły jednak w pierwszej połowie. Najpierw wspomniany już Rolak wykorzystał rzut karny, a chwilę później Krzysztof Kaczor świetnie dograł do Pawła Szymańczuka, któremu nie pozostało nic innego jak skierował piłki do sieci. Trzeba docenić występ Krzysztof, gdyż nabawił się w trakcie jednego z pojedynków lekkiego urazu, a mimo dalej grał. Z wyraźnym bólem na twarzy, wciąż kreował akcje swojego zespołu. Prawdziwy wojownik!
SUPERPARKIET będzie bił się o medale i pierwsze poważne wyzwanie już za tydzień. Rywalem Seledynowych będą ich dobrzy znajomi z MILLENNIUM Leasing, czy możemy liczyć na równie szalony mecz?
Zawodnik meczu: Grzegorz Silicki [SUPERPARKIET]
Dzięki niesamowitemu refleksowi kilkukrotnie uchronił swój zespół przed stratą bramki. Gdy już się wydawało, że futbolówka musi wylądować w sieci, na jej drodze stawała rękawica Grzegorza.
Damian Ambrochowicz
