Koncert przy Zbaraskiej bez zwycięzcy
Po rewelacyjnym, pełnym walki i emocji meczu drużyny dzielą się punktami, chociaż ambicja obu stron była zdecydowanie wyższa.
PKO BANK POLSKI zdominowało pierwszą połowę. Bankowcy częściej atakowali, prowadzili grę, stwarzali dużo większe zagrożenie. Klasycznym hat-trickiem w pierwszej odsłonie popisał się Michał Krzysztoszek. Popularny Carlito przy swoich strzałach nie dawał nawet bramkarzowi powąchać piłki. Jedno trafienie z rzutu wolnego genialnym strzałem, zapełnił Paweł Tarasiński. Paweł większość starcia trzymał obronę w ryzach, ale gdy trzeba było wspomagał także ofensywę.
SUPERPARKIET przez pierwsze dwadzieścia minut miał duży problem ze sforsowaniem defensywy rywali. Piłkę do siatki udało skierować się Danielowi Matwiejczykowi, ale pozostałe próby minimalnie mijały bramkę Bankowców. Z marazmu Parkieciarze obudzili się dopiero w drugiej połowie. Seledynowi rzucili wszystko na jedną kartę i zaatakowali wszystkim co mieli. Rozpoczęło się oblężenie bramki Biało Niebieskich. Co prawda Bankowcy wyprowadzili dwa ciosy zakończone trafieniami Adama Wielgołaskiego, ale to spece od podłóg prowadzili grę.
Wielkie zamieszanie robili Sebastian Orzoł i Jan Endzelm, którzy zdobyli w tym starciu po bramce. Czas jednak uciekał, a wciąż trzeba było odrobić dwie bramki straty. Wtedy znakomite podanie od „Eagle’a” wykorzystał Matwiejczyk, kompletując hat-tricka. Gdy już wydawało się, że Bankowcy skończą mimo wszystko to starcie na tarczy, do akcji wkroczył cichy bohater meczu, Krzysztof Morawski. Krzysztof przez całe starcie walczył, aby odbierać piłki, ale w tej ostatniej minucie, niczym rasowy snajper oddał piekielnie mocny strzał, czym ustanowił wynik spotkania.
Z tego remisu zdecydowanie najbardziej cieszyć się może drużyna…VERMARI, która po zwycięstwie nad XTB jest teraz samodzielnym liderem grupy Mistrzowskiej, rywalizującej o podium. Optyków czekają jednak teraz dwa trudne starcia z zespołami, które pokazały w tym meczu, że w piłkę grać potrafią.
Zawodnik meczu: Daniel Matwiejczyk [SUPERPARKIET]
Popularny „Małpka” był jak Nemanja Nikolić w poprzednim sezonie, każde jego dotknięcie piłki przynosiło zagrożenie dla przeciwnika.
Damian Ambrochowicz
