Bankowe derby dla PKO BP
Wielkie starcie nazywane „Bank Derbi”, na to czekali wszyscy i jak można było się spodziewać, nie zawiedli się poziomem.
Już od pierwszej minuty obie drużyny, niczym wybitni pięściarze, wymieniali się ciosami. Widać było, że żadna ze stron nie ma zamiaru schować się za podwójną gardą i przyjmować ciosów, oba zespoły chciały znokautować przeciwnika i to jak najszybciej. Pierwsze uderzenie padło ze strony PKO BANKU POLSKIEGO, kiedy to strzałem sprzed pola karnego popisał się Paweł Ereminowicz. Po chwili w jego ślady poszedł Radosław Tomaszewski, który swoim uderzeniem nie dał żadnych szans Krzysztofowi Bawcowi.
Wydawało się, że przygwożdżone ING nie da rady odpowiedzieć rywalom, ale jeszcze na sekundy przed przerwą trafił Daniel Adamczuk. To dodało skrzydeł Lwom, na drugą połowę Pomarańczowi wyszli z nowymi siłami i ich przeciwnicy błyskawicznie się o tym przekonali. Duet Łukaszów w ciągu dwóch minut wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Najpierw wyrównał Matusiak, po chwili trafił Szkolnicki. Dużo drużynie dawała obecność na boisku Krzysztofa Michałowskiego, który ma oczy dookoła głowy i potrafi świetnie dograć do kolegi z zespołu - prawdziwy Juan Mata z ING. Jednak wzorem niemieckich drużyn PKO Bank Polski zawsze gra do końca. Do remisu doprowadził wykorzystując zamieszanie w polu karnym Piotr Skowron. Remis nie satysfakcjonował żadnej ze stron, obie drużyny atakowały zacięcie.
Krzysztof Bawiec i Tomasz Zaręba mieli w ostatnich minutach rękawice pełne roboty, ale wydawało się, że już nic nie zmieni wyniku. Inny plan miał jednak Paweł Tarsiński, który większość meczu trzymał defensywę zespołu w ryzach. W ciągu ostatnich dwóch minut ruszył jednak do ataku. Efekt? Odbiór na połowie i zagranie do Pawła Ereminowicza, który z bliskiej odległości pokonuje bramkarza rywali. Oranje wierzyli, że mogą jeszcze odrobić straty, nim zdążyli zakasać rękawy. Ponownie świetnym podaniem popisał się Tarsiński i ponownie doskonale akcję wykończył Ereminowicz. Duet Pawłów przesądził o losach spotkania.
PKO BANK POLSKI wraca na właściwe tory, oby porażka w pierwszej kolejce była pod koniec sezonu wspominana jako wypadek przy pracy.
Zawodnik meczu: Paweł Tarsiński [PKO Bank Polski]
Jak na lidera przystało pomógł drużynie, gdy najbardziej tego potrzebowała. Jego asysty dały zwycięstwo.
Damian Ambrochowicz
