Mecz

7
:
5
(1:1)
  • Sezon: Zima 2017
  • Poziom: ELIT I liga
  • Dzień: 26.01.2017, Czwartek
  • Godzina: 20:20

Zupełnie inne połowy

PANDORA jako beniaminek źle weszła w nowy sezon, przed tygodniem rzutem na taśmę zremisowała z WIKTOR, a teraz poległa w potyczce z SUPERPARKIET, chociaż nie odstawała poziomem od rywala.

W tym spotkaniu oglądaliśmy dwie odmienne połowy. W pierwszej obie drużyny grały rozważnie, długo rozgrywając piłkę, szukając szansy. Natomiast drugiej narzuciły sobie kompletnie szalony styl grania. Widać to nawet po wyniku. Już w trzeciej minucie Parkieciarze wyszli na prowadzenie za sprawą Bartosza Malinowskiego. Długo jednak takim wynikiem się nie cieszyli, bo odpowiedział im Tomasz Żebrowski. Obie strony widząc, że ich przeciwnicy są w ofensywie lepsi, niż chociażby Sylwester Patejuk, postawili na mądrą defensywę i szukanie sobie szansy po błyskawicznych kontrach.

Dopiero w drugiej odsłonie spotkanie się na dobre rozkręciło. I to na tyle, że przypominało diabelski młyn. W dwie minuty Michał Kaleta przebył drogę z nieba do piekła - najpierw wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a po chwili… wyrównał niefortunnie pakując piłkę do własnej siatki. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa wymiana ciosów. Najpierw dla Seledynowych trafił Marcin Zalewski, ale szybko odpowiedział Mateusz Grzęda. Diamentowi Chłopcy zaczęli prowadzić po przełamaniu się Jerzego Kilona, który w tym i poprzednim meczu trafiał w słupki, poprzeczkę, w bramkarza, ale w nie w środek bramki.

Taki korzystny dla PANDORY wynik długo się utrzymywał, aż nadeszła trzydziesta ósma minuta i od tego momentu zaczęła się prawdziwa jazda bez trzymanki. Dawida Rozbickiego pokonał Krzysztof Morawski, wprowadzając na tablicę remis 4:4. Dwie minuty do końca, Jubilerzy rzucają się do ataku i odbitą od bramkarza, a następnie obrońcy piłkę, pakuje do sieci Jerzy Kilon. Radość beniaminka trwała jednak tylko chwilę. Błyskawicznie odpowiedział Jan Endzelm, doprowadzając do remisu. Diamentowi Chłopcy rzucili się do ataku chcąc wyrwać rywalowi trzy punkty, ale zamiast tego nadziali się na dwie zabójcze kontry. Pierwszą z nich wykończył Sebastian Orzoł, a druga zakończyła się trafieniem Morawskiego.

PANDORA nadziała się na własną broń, wcześniej to ona znana była z odrabiania strat w końcówce, teraz to przeciwnicy w ten sposób odebrali jej trzy punkty.

Zawodnik meczu: Jan Endzelm [SUPERPARKIET]
Dwie bardzo potrzebne, a przede wszystkim inteligentne asysty w końcówce, bez niego nie byłoby tego sukcesu.

Damian Ambrochowicz

 

Zawodnik Gole Asysty Faule Obrony Samo.
Michał Dębski 0 0 0 0% 0
Jan Endzelm 1 2 2 0% 0
Bartosz Malinowski 1 0 0 0% 0
Łukasz Mądry 0 0 0 0% 0
Krzysztof Morawski 2 1 0 0% 0
Sebastian Orzoł 1 2 1 0% 0
Piotr Pikulski 0 1 0 0% 0
Grzegorz Silicki 0 0 0 80% 0
Karol Tabor 0 0 1 0% 0
Marcin Zalewski 1 0 1 0% 0
Razem: 6 6 5 0
Zawodnik Gole Asysty Faule Obrony Samo.
Patryk Domański 0 0 0 0% 0
Marcin Grzęda 0 0 0 0% 0
Mateusz Grzęda 1 0 1 0% 0
Michał Kaleta 1 0 0 0% 1
Jerzy Kilon 2 0 1 0% 0
Dawid Rozbicki 0 1 0 76% 0
Tomasz Żebrowski 1 1 0 0% 0
Razem: 5 2 2 1

Historia spotkań

Dane Sezon Liga Wynik
27.06.2017 Wiosna 2017 ELIT I Liga PANDORA 4:4 k.3:2 SUPERPARKIET
25.05.2017 Wiosna 2017 ELIT I Liga PANDORA 5:2 SUPERPARKIET
30.03.2017 Zima 2017 gr. Mistrzowska (I-IV) SUPERPARKIET 8:5 PANDORA
26.01.2017 Zima 2017 ELIT I liga SUPERPARKIET 7:5 PANDORA
SUPERPARKIET wygrana: 2, PANDORA wygrana: 2, Remisy: 0
Błąd w statystykach? Popraw online | Napisz do nas