Żurowski na trzy
Zawodnicy Kantar MILLWARD BROWN przerwali pechową przerwę czterech porażek z rzędu i trzeba przyznać, że dokonali tego w niezłym stylu.
Statystycy od początku sezonu cierpieli na nadmiar pecha i cały czas minimalnie okazywali się gorsi od swoich rywali. Tym razem zagrali od początku do końca na najwyższym poziomie i upragnione trzy punkty stały się faktem. Pierwsza połowa nie zwiastowała jednak tak ciekawego spotkania. Drużyna z Branickiego prowadziła najniższym możliwym wynikiem po golu Michała Żurowskiego. W drugich dwudziestu minutach specjaliści od badania opinii publicznej rozkręcili się na dobre. Rozkręcił się także sam Żurowski, który dołożył jeszcze dwa trafienia. Dwa niesamowitej urody trafienia.
Fani najlepszej ligi na świecie czy Ekstraklasy muszą znać nazwisko Semira Stilicia. Zawodnik może niezbyt dynamiczny, ale za to świetny technicznie i dysponujący zabójczą bronią, strzałami z rzutów wolnych. I Michał przypomniał tego wieczora właśnie Stilicia. Nie szalał na skrzydle, nie mijał rywali jak tyczki, ale podał na milimetry do kolegów i dwukrotnie cudownie kropnął ze stojącej piłki, klasa! Niecodziennego gola zdobył też Marek Maniewski czyli…bramkarz Statystyków. Marek przyjął podanie w swoim polu karnym i jakby od niechcenia kopnął stronę bramki rywali. Zaskoczył jednak nieco zbyt wysoko ustawionego Pawła Kozieła i w fantastycznym stylu go przelobował.
WIELKA WOLA atakowała przez całe spotkanie, ale przebić się przez defensywę rywali udało dopiero w dwóch ostatnich minutach. Wówczas do siatki trafiło dwóch zawodników, którzy cały mecz stwarzali masę niebezpieczeństwa. Najpierw do sieci piłkę skierował Michał Jaworski, który przez całe spotkanie dryblował tyle, że wszystkim dookoła zakręciło się w głowie. Michał często mijał dwóch, trzech rywali i oddawał piłkę koledze. Dużo dawał drużynie, ale zdecydowanie za rzadko decydował się na uderzenia z dystansu. Na sekundy przed końcem trafił natomiast Mateusz Woch, który w nodze ma naprawdę niezły młotek. Dobrze zbudowany zawodnik potrafi się zastawić, zablokować i potężnie uderzyć.
Statystycy byli przed tym meczem jedyną drużyną bez punktów na koncie, ale z tym niechlubnym tytułem już się pożegnali. Co ciekawe mimo czterech porażek mają na bilans bramkowy równy zero.
Zawodnik meczu: Michał Żurowski [Kantar MILLWARD BROWN]
Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać, to motto tego zawodnika. Michał wybiera mądre poruszanie się po boisku i uderzania ze stojącej piłki i dzięki temu daje zespołowi naprawdę sporo.
Damian Ambrochowicz
