DELL - PANDORA 4:8 (1:3)
PÓŁFINAŁ o I miejsce
Bello di notte
Tego nie trzeba zapowiadać. To jest mecz, który sam siebie broni. DELL kontra PANDORA. Starcie 2 i 3 drużyny, dwóch najlepszych strzelców i (najpewniej) mecz, którego zwycięzca sięgnie później po złoto.
Już przed meczem okazało się, że będą to małe derby Przemyśla. W obu drużynach występowali bowiem byli zawodnicy ekipy Czuwaj Przemyśl i było to widać, iż nie mamy doczynienia z amatorami. To byli najlepsi z najlepszych w ELIT Lidze. Komputerowcy podeszli podwójnie zmotywowani i całkowicie zdominowali początek meczu. Mateusz Kocur i Jerzy Kilon toczą pojedynek o króla strzelców ( i o to kto w Przemyślu gra najlepiej), ale to Mateusz od początku powinien mieć gola na koncie. Na jego drodze stał jednak Tomasz Pietrzak, który tylko w pierwszej połowie zanotował 15(!) udanych interwencji. A gdy po 8 minutach DELL nie potrafił się wstrzelić, na boisku pojawił się Mateusz Szczepański. Po jego pojawieniu się Błyskotki natychmiast przeprowadziły kontrę. Jerzy Kilon trafił w bramkarza, ale Mateusz dołożył nogę i dobitką otworzył wynik meczu. DELL odpowiedział dwoma uderzeniami w słupek, po których za głowy złapali się Maciej Sidorowicz i Tomasz Sawicki. A skoro rywale trafiali w słupki, to Jerzy Kilon dwukrotnie się nie pomylił (dwa razy zupełnie nie kryty z przodu) i Komputerowcy musieli gonić! Co prawda w między czasie trafił jeszcze Mateusz Kocur, ale po przerwie Pomarańczowi musieli mocniej przycisnąć.
I przycisnęli, lecz znów pierwsi strzelili rywale! Jerzy Kilon w słupek, a Mateusz Szczepański znów dobił! Nie minęła minuta, a Mateusz Kocur posłał idealną wrzutkę i musiał trafił Mateusz Głogowski. Admirał Kilon nie pozostał jednak dłużny swojemu konkurentowi i znów nie pozostawił szans bramkarzowi. Wtedy jednak „Kocur” przypomniał, czemu od kilku sezonów to on dominuje w klasyfikacji strzelców. Najpierw gol nieco zwyczajny (po podaniu od Tomasza Sawickiego), potem trafienie w słupek i w końcu rzut wolny. Wolny, który od poprzeczki przekroczył linię końcową i na 4 minuty przed końcem drużyny dzieliły tylko dwie bramki! No i wtedy dla DELL przydarzyła się katastrofa. Dwie bramki co prawda padły, ale w drugą stronę! Najpierw Jerzy dobił strzał kolegi, a następnie obsłużył Mateusza Grzędę, który uderzeniem z ostrego kąta przypieczętował wynik meczu! Można śmiało stwierdzić, że lepszego meczu w tym sezonie nie było. Było to spotkanie godne finału. W finale zagrają jednak tylko PANDORA, a DELL powalczy o brąz.
Plusy:
- Mateusz Kocur. Dalej pozostaje najlepszym strzelcem ligi, dalej nie daje się dogonić i udowadnia, że na niego nie ma mocnych
- Admirał Kilon. Jerzy po prostu na boisku dowodzi, nie wykonuje niepotrzebnych ruchów i prowadzi swoją armię/drużynę do zwycięstwa
- Mateusz Szczepański. Jego wejście na boisko natychmiast rozruszało grę i przyniosło gole
- Poziom meczu. Tu nie było słabego elementu, gorszego zawodnika. Te dwie drużyny to Elita Elit. To zawodnicy, dla których warto oglądać mecze
- Kultura gry. Co prawda było kilka faulów, ale poziom zawodników oznaczał także brak awantur, dyskusji z sędzią i pełny spokój, nawet mimo niesamowitych emocji
Minusy:
- Brak. Mecz idealny, będący wizytówką ELIT Ligi
Zawodnik meczu: Tomasz Pietrzak [PANDORA]
Bohater. Ściana nie do przejścia. Tomasz po raz kolejny udowadnia, że jest chyba najlepszym bramkarzem w ELIT Lidze, bowiem bez jego interwencji to zwycięstwo nie byłoby możliwe.
