Równi, aż do końca
Spotkanie przez pierwszą część było zadziwiająco wyrównane jak na jego wagę. Jeśli chodzi o gole to strzelanie rozpoczął Michał Jelonek, który piłkę przejął od bramkarza Grupy ZPR Media i skutecznie otworzył wynik. Mediowcy jednak nie pozostali dłużni i już minutę później przeszli przez sam środek obrony przeciwnika i wynik znów był otwarty. Potem większość strzałów kończyła obok bramki lub nawet na obramowaniu i mimo kolejnych dwóch goli wykonanych w bardzo podobny sposób to ta połowa spotkania fajerwerków już nam nie zagwarantowała.
Jak się okazało to drugie 20 minut miało nam je zapewnić. Zaczęło się od fantastycznego podania Tomasza Stanisławskiego w pole karne, które wykorzystał Łukasz Wilk niezbyt zgrabnym, lecz skutecznym wślizgiem. Lionbridge znów szybko jednak odpowiedziało, dzięki możliwie jeszcze ładniejszej akcji. Długie podanie jeszcze z własnej połowy od Kamila Sulisza trafiło idealnie pod nogi Tytusa Sawy, który z ostrego kąta przyłożył stopę i wykończył akcję. W tym momencie coś się jednak zmieniło u Granatowych i wraz z końcówką meczu nareszcie rzucili swoje siły na przód. Kamil Kacperczyk wraz z Łukaszem Wilkiem w ataku rzucili się do akcji i szybko kończyli podania swoich kolegów prowadząc ich do wygranej.
Plusy:
- Bardzo wyrównana walka przez większość spotkania zapewniła nam emocje do ostatnich chwil i pokazała wagę tego spotkania
- Lionbridge zaimponowało nam sporą ilością bardzo składnych akcji, które niestety nie zawsze przekładały się na bramki
- Grupa ZPR Media mimo starań przez cały mecz dopiero pod koniec pokazali na co naprawdę ich stać i ile dla nich znaczy podium na koniec sezonu
Minusy:
- W pierwszej połowie mimo kilku dobrych akcji zdecydowanie brakowało skutecznych ciosów
Zawodnik meczu: Łukasz Wilk [Grupa ZPR Media]
Za każdym razem, gdy znajdował się na boisku był widoczny w ataku i przy większości akcji, co pokazuje hat-trick.
