Predatorzy na kursie po mistrzostwo
Faworyt V-ligowego starcia pomiędzy ACERem, a Green Datą był jasny, którym byli Ci pierwsi. Boiskowa rzeczywistość temu nie przeczyła. Piotr Panasiuk, wykorzystując pustą bramkę u rywali celnie uderzył z daleka i Predatorzy prowadzili. Kilka minut później Granatowi mieli znakomitą szansę, ale furę szczęścia miał Przemek Pichor, że piłka nie znalazła się w siatce. Od razu poszła kontra i Mateusz Twardy podwyższył prowadzenie. Granatowi jednak się nie poddawali. Ich dwa gole (jeden Grzegorza Pudło) oraz ponowne trafienie Piotra Panasiuka zwiastowały ciekawą drugą odsłonę…
…niestety tylko zwiastowały. Niszczyciele po przerwie ewidentnie przygaśli. Ich gol strzelony szybko po wznowieniu gry na nic się zdał przy tylu trafieniach ACERa. Z ostrego kąta trafił Mateusz Twardy. Golkipera oponentów pokonał później jeszcze raz. Wiele goli dla Seledynowych padało po typowym rozklepaniu, kiedy wychodzili oni do akcji kilkoma zawodnikami i wykorzystywali wolne przestrzenie. Dwa trafienia po przerwie zaliczył Karol Sieńko, trzy Marek Sałasiński i dwa Tomasz Trusiak. ACER ma na swoim koncie 17 punktów i trzy mecze – teoretycznie ze słabszymi przeciwnikami - do rozegrania. Jeśli je wygrają, będą mistrzami ELIT V Ligi.
Plusy:
- pragmatyczny, przynoszący oczekiwane efekty futbol w wykonaniu Komputerowców
- bardzo dobre zawody w wykonaniu Karola Sieńko czy Marka Sałasińskiego
- dużo goli, co zawsze – niezależnie od liczby strzelonych dla poszczególnych drużyn – cieszy widza
Minusy:
- chaos w poczynaniach Green Daty, zwłaszcza w momencie kiedy byli w okolicach pola karnego rywali
Zawodnik meczu: Mateusz Twardy [ACER]
Nikt chyba nigdy nie kwestionował przydatności tego gracza dla zespołu. W czwartkowy wieczór udowodnił to po raz enty. Właściwe operowanie piłką, szybkość, dobre wykończenie to elementy, które przyniosły mu trzy gole i trzy asysty.
