Zabójcza końcówka Elektroników!
Uznana i lubiana reprezentacja SAMSUNG po kilku sezonach wsnoszenia się na najwyższy poziom rozgrywkowy ELIT Ligi, w tym sezonie po przybyciu nowych pracowników została relegowana do ELIT IV ligi. Zespół miał się zgrywać i powoli polepszać swoją grę. Zdaje się, że w Warsaw Spire nie znają słowa powoli, bowiem Niebiescy po sześciu meczach są na podium. Równie dobre otwarnie rozgrywek zalicza FREIGHTLINER, więc pojedynek zapowiadał się fenomenalnie.
I taki faktycznie był. Szybki, przeworotowy i z niespodziewanym finiszem. Mecz był wyrównany. Gole poprzedzone były długim okresem bez strzałów. Zawdonicy obu ekip nie zwraali uwagi na obronę, szukali wyłącznie możliwości strzelania goli. Wynik otworzył Marcin Słomka w 9. min, po fajnym podaniu Marcina Prisuka. Daniel Dziczek i Kolejarze nie dali sobie w kaszę dmuchać i już w cztery minuty później wyrównali. Do przerwy wynik pozostał bez zmiani pomimo liczych, acz nie celnych prób.
Po zmianie stron, Marcin Słomka odegrał się koledze Prusikowi i idealnie wyłożył mu piłkę. Mieliśmy 2:1 dla Niebieskich. Wyrównanie przyszło szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać, bo już w kolejnej akcji. Dziku do Adama KOkockiego i Kolejarze wrócili do stanu wyjścia. Gdy w 33. min Bartek Pawlak podwyższył na 3:2, Elektronicy jakby stracili ducha walki. Okazało się jedmak, że to zasłona dymna, na wszystkie siły zostawili na dosłownie końcowkę. Szczwany plan powiódł się, a bohaterem został Slomka, która najpierw obsłużył Sebastainą Rutkę, a w jednej z ostatnich akcji meczu osobiście postawił stempel swojej jakości, pieczętując minimalne zwycięstwo Niebieskich. Niesamowite emocje. BRAWO!
Plusy:
- dynamiczne tempo
- otwarta, bezkompromisowa gra
- niesamowite przebudzenie Elktroników i gole w 37. i 39. minucie
Minusy:
- wąskie składy obu reprezentacji
Zawodnik meczu: Marcin Słomka [SAMSUNG]
Filigranowy plajmejker zagrał wreszcie tak jak potafi. Widać, że potrafi, ale nie w każdym meczu to udowadnia. Tym razem było inaczej i dzięki jego kluczowym podaniom oraz celnym strzałom wyprowadził Elektroników z trudnej sytuacji na rewelacyjną. Brawo!
