Plusy:
+ Początek pokazał całą klasę zespołu KANTAR: szybkie dwa ciosy, nieustanny pressing i szybka, miła dla oka gra spowodowała, że I połowa była praktycznie cała pod dyktando zawodników w białych koszulkach
+ Obie drużyny potrafiły grać w piłkę i nie bały się tego pokazać, dzięki czemu byliśmy świadkami nie tylko udanych dryblingów, ale również bardzo dobrze pomyślanych akcji zespołowych, gdzie gra toczyła się zwykle na jeden kontakt
+ Powrót graczy SPICY – Wow! Kiedy już wszyscy myśleli, że KANTAR z pewnością zgarnie trzy punkty, do akcji wszedł Przemek Wożniak (i to nie wcale cały na biało) i dosłownie w ostatniej akcji meczu wyrwał zwycięstwo rywalom z rąk
Minusy:
- Nieskuteczność SPICY Mobile była porażająca- zawodnicy nie musieli sobie serwować stanu przedzawałowego, ponieważ mieli kilkanaście sytuacji na gola. Gdyby wykorzystali choć kilka z nich mogliby wygrać ten mecz w cuglach
- Dekoncentracja KANTAR – kompletna dezorganizacja i/lub brak sił zdecydowały, że 3 punkty uciekły sprzed nosa dosłownie kilkanaście sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego
