Plusy:
+ Wszyscy strzelają, wszyscy podają - Przy tej masakrze, jaką sprawili Dentyści ekipie spod znaku słodyczy (darujemy sobie tutaj kiepski żart sytuacyjny), należy bardzo podkreślić fakt, że przy siedmiu bramkach zdobytych przez DENTAL DOCTOR, brali udział niemal wszyscy zawodnicy obecni na placu. Pokazuje to, jak silna i różnorodna jest drużyna dzisiejszych zwycięzców, i jaki potencjał ofensywny w niej tkwi
+ Rezerwowy nie znaczy gorszy - Piotr Sitkiewicz trochę z musu zmienił dzisiaj pozycję z tej w polu, na tą między słupkami i okazało się, że spełnił swoje zadanie nie na 100%, lecz na 120. Do kilku bardzo udanych interwencji i kapitulacji dopiero pod koniec meczu dorzucił jeszcze bowiem efektowną asystę. Każdy chciałby mieć takiego awaryjnego bramkarza!
Minusy:
- Braki w ludziach - Znamy doskonale ekipę WEDEL i wiemy, że chłopaków stać na lepsze wyniki niż przyjmowanie siedmiu bramek w plecy. Szukając powodów tej porażki możemy się doszukać tylko bardzo słabego stanu osobowego. WEDEL przyjechał bez zmienników, bez bramkarza, przez co po pierwszej połowie przy obecnej pogodzie drużyna zwyczajnie wysiadła. Apel do nieobecnych: Panowie, wasza drużyna czeka!
