Plusy:
+ mecz w wykonaniu STANDARDU niemalże perfekcyjny (jedyne do czego można się przyczepić to faule). Od pierwszego gwizdka postawili twarde warunki rywalom, którzy nie mieli pomysłu jak przeciwstawić się doskonale dysponowanym tego dnia Bankowcom. Pokazali klasę na początku spotkania, kiedy w ciągu dosłownie 13 minut zamknęli drogę do zwycięstwa gościom, a wyśmienitym strzałem z dystansu popisał się Adam Kiszka – prawdziwa torpeda, którą bezsprzecznie można nazwać ozdobą tego meczu
+ mimo utraty aż 7 bramek, bramkarz (w zastępstwie) EBURY próbował stanąć na wysokości zadania i kilkukrotnie popisywał się fantastycznymi paradami za co należą mu się brawa
Minusy:
- nie dość, że obrona EBURY istniała wyłącznie teoretycznie to negatywne emocje, nad którymi nie potrafili zapanować w 100%, również miały wpływ na odbiór meczu, szczególnie w końcówce
