KANTAR wypuszcza mistrza z rąk!
Plusy:
+ „Widlaki” przystąpiły do meczu bez żadnej presji i to było widać. Błyskawiczne otwarcie wyniku przez Krzysztofa Gąsiewskiego było wynikiem kilku prostych podań. TOYOTA MH grała spokojnie i właściwie mogła czekać na błędy rywali. Z dobrej strony zaprezentowali się Andrzej Andrzejewski i Mariusz Kurczyński
+ Najpiękniejszy gol spotkania należał do Michała Żurowskiego z 4. minuty. Wtedy to cudownie uderzył z rzutu wolnego i Kamil Radziszewski mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. M.in. determinacja „Żiru” powodowała, że oglądaliśmy niesamowicie interesującą końcówkę, w której ważyły się losy całego sezonu
Minusy:
- KANTAR POLSKA całe trzy miesiące pracował na końcowy sukces i wszystko zaprzepaścił przez najprostsze błędy. Straty piłki przy trafieniu Andrzeja Andrzejewskiego i przy ostatnim Krzysztofa Gąsiewskiego można określić jako „wielbłądy”. Przez to mistrzem został AVON
- Pechowcem nr 1 potyczki był z pewnością wspominany już Michał Żurowski. Obił on słupki bramki oponentów kilka razy. Do tego czasami brakowało mu centymetrów, aby jego uderzenia z dystansu lądowały w siatce
