Tak kończą najlepsi - BAYER Mistzem, LIBERTY Vice Mistrzem ELIT I ligi !
Ten wieczór przyniósł nam spotkanie dwóch ekip ze szczytu. Wicelider podejmował lidera ELIT I ligi. Widowisku z pewnością towarzyszyłyby większe emocje, gdyby rozgrywane było w nieco innych realiach punktowych. W tym momencie miało ono jednak bardziej znaczenie prestiżowe. Przed meczem wszystko już było jasne. Niezależnie od wyniku BAYER staje na najwyższym stopniu podium.
Początek meczu należał do "aspirynek". Stworzyli kilka dobrych akcji, po których mogła paść bramka. Ściśnięci w defensywie zawodnicy LIBERTY nie dali jednak znaleźć piłce drogi do ich siatki, a sami wyprowadzali szybkie kontrataki. Niestety większość kończyła się na aucie lub za końcową linią boiska, wszystko przez niecelne strzały oddawane zazwyczaj w pośpiechu, bez dokładnego przeanalizowania sytuacji.
Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać aż do 15 minuty kiedy to po fatalnym błędzie defensywy "ubezpieczycieli" bramkę zdobył Marcin Drozd. Na szczęście na odpowiedź nie musieliśmy czekać długo – minęło zaledwie naście sekund i po podania Michała Kamińskiego piłkę do siatki wpakował Rafał Pokrzywa. Do przerwy utrzymał się wynik 1:1.
Po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę spotkania gra nabrała trochę tempa. Jako pierwsi bramkę zdobyli 'seledynowi' co dało chłopakom z LIBERTY do myślenia - trzeba zacząć pewniej atakować. I to dało efekty. W 25. minucie świetnym podaniem spod swojej bramki popisał się Patryk Zgorzelski, który swoim zagraniem uwolnił Karola Woźnice, a ten już bez najmniejszego problemu pokonał goalkeepera. Dosłownie chwilę później mieliśmy już 3:2 i ten wynik utrzymał się prawie do samego końca spotkania.
Na niecałe dwie minuty przed końcem piłkę do siatki wpakował Bartłomiej Bogucki. 4:2 - wydawać by się mogło, że jest to wynik do spokojnego utrzymania przez kilkadziesiąt sekund. Nic bardziej milnego! BAYER zaskoczył wszystkich i w ostatniej minucie strzelił dwie bramki, co dało mu wyrównanie w tym spotkaniu. Pierwszą bramkę zdobył Piotr Ułasiuk, drugą Tomasz Magda.
Mecz zakończył się rezultatem 4:4, drużyny sprawiedliwie podzieliły się punktami, które i tak już nie miały większego znaczenia w ogólnym rozrachunku. Mimo wszystko dziękujemy za ciekawe spotkanie z walką do końca!
