M.G CONSULTING - VERMARI 7:10 (3:4)
FINAŁ - Mecz o III miejsce
Wielkie emocje, wielki mecz!
Na ten mecz czekali wszyscy! Wielkie emocje związane z tym wydarzeniem trzymały jeszcze zanim się rozpoczęło. Mowa oczywiście o "małym finale" pomiędzy drużynami M.G CONSULTING oraz VERMARI. "Małym finale", ponieważ to spotkanie miało rozstrzygnąć kto zajmie najniższy stopień podium w ELIT Ekstraklasie, naszej najwyższej klasie rozgrywkowej!
Czekaliśmy na grad bramek, zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Po pierwszym gwizdku widać było, że żadna z drużyn nie chciała w pełni przejąć inicjatywy. Taktykę rozważnej gry orbonnej z wysuniętym jednym napastnikiem widzieliśmy przez pierwsze parę minut. Prawdziwy mecz rozpoczął się dopiero po bramce otwierającej wynik, którą zdobył Andrzej Ryś po świetnym podaniu Michała Gomońskiego. Wtedy właśnie "niebiescy" zrozumieli, że trzeba ruszyć do ataku. Odpowiedzieli błyskawicznie ! Stratę piłki strzelca pierwszego gola świetnie wykorzystał Przemek Tucin, który prezecyzjnym i silnym uderzeniu, nie pozostawił bramkarzowi żadnych szans.
Znowu remis, znów ciekawe akcje i... mozolnie wypracowana bramka jednej z drużyn kończyła się błyskawiczną odpowiedzią drugiej. Taki mecz podobał się bardzo ! Fenomenlny mecz rozgrywał Piotr Ziętek, w całym spotakaniu asystent przy aż 5 golach. Swój niebanalny, wysoki poziom potwierdził zawodnik każdej ligi w Warszawie i okolicach - Krzyszfof Kaczor - autor 5 trafień ! Do przerwy minimalną przewagę - 4:3, osiagnął lider po fazie grupowej - VERMARI.
Rozstrzygnięcie wyniku miała przynieść druga odsłona. Było bowiem pewne, że któraś drużyna musi zwyciężyć aby stanąć na podium. Po gwizdku sędziego nacierać zaczęli zawodnicy "starej damy", z każdym podaniem zdobywając wiecej pola. To przyniosło rezultaty, w 23 min po cudownym uderzeniu z dystansu Roberta Gozdowskiego. Gol stadiony świata! Radość zawodników z M.G CONSULTING nie trawała długo, bowiem Przemek Tucin odpowiedział silnnym strałem po ziemi, zanotowując na swoim koncie już drugą bramkę.
W drugiej części gry przebudził się najlepszy strzelec VERMARI, wspominay Krzysztof Kaczor. Najszybsza prawa noga w mieście i hat-trick w drugiej połowie, dał nam 5 bramek w całym meczu. Każda inna, lecz każda tak samo piękna. Ten mecz posiadał wszystko co powinien, co oczekiwaliśmy. Wielkie emocje, cudowne podania, świetne akcje, piekielnie szybkie kontrataki, pojedynki jeden na jeden, idealne strzały z dystansu, piękne parady bramkarzy.
Niestety to widowisko musiało się w końcu zakończyć. Lecz zanim się to stało, obejrzeliśmy błyskawiczny finisz w wykonaniu zawodników w niebieskich trykotach. Do 38 minuty utrzymywał się wynik 7:8, co wcale nie dawało pewności wygranej VERMARI, lecz kropkę nad "i" postawili: Kaczor oraz w samej końcówce Maksymilian Poczman.
W ten sposób, po niezwykle ciekawym widowisku na IV miejscu uplasował się M.G CONSULING, zaś na najniższym stopniu podium, miejscu III - VERMARI. GRATULACJE dla obu zespołów za: radość, smutek, pot i łzy! Wypoczywajcie i do zobaczenia w kolejnym sezonie - ZIMA 2015 -
