Rywalizacja dobrych znajomych
Do gry wróciły zespoły z ELIT Szóstki I Ligi i rozgrywki spod marki ELIT SPORT od razu nabrały rumieńców. Potwierdziła to wczorajsza rywalizacja dwóch znakomicie znanych sobie drużyn - M.G CONSULTING i VERMARI. Ich wtorkowe spotkanie miało niezwykle zacięty przebieg, a o końcowym rozstrzygnięciu zadecydowała dopiero sama końcówka, którą na swoją korzyść rozstrzygnęli gracze VERMARI, zwyciężając ostatecznie 8:6.
Początek spotkania potwierdził zalety obu drużyn. Gracze M.G CONSULTING słyną z tego, że w pierwszej połowie dają z siebie wszystko, i tę tezę potwierdzały także pierwsze minuty gry. Z kolei ekipa VERMARI znana jest z ultraofensywnej gry - i jej także byliśmy w tym meczu świadkami.
Pierwsi na prowadzenie wyszli goście. Worek z bramkami został rozwiązany za sprawą Przemka Tucina, który pierwszego gola zdobył już w 4. minucie. Na wyrównanie czekaliśmy drugie tyle - błąd defensywy VERMARI wykorzystał Robert Gozdowski, który w 8. minucie przejął bezpańską piłkę w środku pola i huknął jak z armaty. Pięknie zrewanżował mu się Przemek Tucin, który w 14. minucie zdobył gola nożycami - co to był za gol! Wymiana ciosów trwała w najlepsze, a po 20 minutach minimalnie - 4:4 - wygrywali ją gospodarze.
"Stara Dama" w drugiej części gry spuściła jednak nieco z tonu, a VERMARI wyjęło z rękawa swojego asa - na boisku zameldował się Darek Rolak i wespół z szalejącym w ataku Przemkiem Tucinem krok po kroku rozkładał rywali na łopatki. Darek zaliczył tego wieczoru dwa gole i trzy asysty, Przemek - aż cztery gole. Imponujące statystyki!
Początkowo "Konsultanci" trzymali się jeszcze dziarsko, ale między 37., a 38. minutą otrzymali dwa ciosy, po których się już nie podnieśli. Ten decydujący zadał Piotr Ziętek. Weteran w ekipie VERMARI dwie minuty przed końcem przepięknie uderzył z dystansu i, zdobywając gola na 8:6, odebrał rywalom wszelkie nadzieje na zdobycz punktową.
Dla ekipy "Starej Damy" była to premierowa rozgrywka w sezonie zimowym. Z kolei gracze VERMARI byli już "rozgrzani", bo przed wtorkowym spotkaniem mieli już w nogach dwie potyczki. Skądinąd obie wygrane. Kolejny komplet punktów oznacza, że Krzysztof Kaczor i spółka liderują w tabeli. M.G zaczyna zespół od porażki, ale teraz może być już tylko lepiej.
Piotr Wesołowicz
