Cały czas grali swoje
Plusy:
+ Gracze KANTAR Polska kapitalnie weszli w spotkanie. Gol z pierwszej minuty Dawida Marciniaka zwiastował być może drugą wygraną z rzędu. Asystę na swoim koncie zapisał Paweł Pytkowski, który był najlepszy w swojej drużynie. To on najczęściej rozrzucał piłki ze środka pola, był dynamiczny i sprawiał sporo problemów rywalom
+ Leasingowcy błysnęli tym, że przez cały czas kiedy przegrywali 0:1 (aż 20 minut) nie wykonywali żadnych nerwowych ruchów. Niezmiennie prezentowali swoją grę, nie forsując niepotrzebnie tempa. Sposób rozgrywania akcji w pierwszej i drugiej połowie się nie zmienił. „Biało-Pomarańczowi” zostali nagrodzeni za cierpliwość i przyszły oczekiwane dla nich trafienia
+ Dobrze w ekipie wygranych grał Sebastian Krzysztofik. Widać, że po kontuzji nie ma już śladu. Często brał ciężar gry na siebie w środku pola, szybko poruszał się w kilku strefach, potrafił także raz minąć kilku zawodników w jednej akcji
Minusy:
- Sondażyści zadowoleni wynikiem 1:0 nie parli specjalnie do przodu. Czasami uruchamiali kontrataki, ale nie czynili tego zbyt często. Taka gra w połączeniu z nieśmiałymi atakami LeasePlanu (na takie one wyglądały w pierwszej połowie) stworzyły mało ciekawe pierwsze 20 minut
