Pojedynek "zmęczonych"
Obie ekipy - DELL i M.G CONSULTING - zanim przystąpiły do bezpośredniej rywalizacji, rozegrały już tego wieczoru po jednym meczu. I obie swoje spotkania wygrały! Do swojego drugiego meczu przystąpiły więc zmęczone, ale też bardzo skoncentrowane - któż by nie chciał jednego dnia "zarobić" sześć punktów?
W pierwszej połowie - zakończonej jednobramkowym prowadzeniem DELL-a - widać było, że drużyny kumulują siły na drugą część spotkania. Trwały "piłkarskie szachy", rozpoznanie przeciwnika. Ale warto było poczekać na drugie dwadzieścia minut gry. W drugiej połowie działo się bowiem wiele - padło mnóstwo goli, prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a o wyniku zadecydowała dopiero ostatnia akcja meczu!
Sygnał do ataku dał po przerwie Marcin Turowski. Były gracz ALIOR BANK-u wpisał się na listę strzelców w 28. minucie. Cóż jednak z tego skoro rywale - w przeciągu kilkudziesięciu sekund - odpowiedzieli dwukrotnie? Najpierw Tomasz Zieliński, a po chwili Rafał Borowiec dali DELL-owi chwilę oddechu. Tego nie miał za to bramkarz "konsultantów" Daniel Wielądek, który zwijał się jak w ukropie, a kilkukrotnie bronił niczym natchniony!
Jego koledzy z ataku zmobilizowali się i dali drużynie upragniony remis - przynajmniej do czasu... Najpierw w 34. minucie bramkę zdobył Andrzej Ryś, a na minutę przed końcem swojego drugiego gola zanotował Marcin Turowski. Ale to nie był koniec meczu...
DELL pokazał, że warto walczyć do końca. W ostatniej akcji Mariusz Bocian wykończył ładne podanie od kolegi z defensywy i pokona wściekłego Daniela Wielądka. Cały trud poszedł na marne. Ale taki jest właśnie futbol - nieprzewidywalny. I za to go właśnie tak uwielbiamy! Panowie - głowa do góry, w tym sezonie jeszcze nic straconego!
PW
