Wyrolowani bankowcy
Spotkanie VERMARI z DEUTSCHE BANK zapowiadało się na hit piątej serii I-ligowych spotkań. I z pewnością takim było, choć w tym sezonie oba zespoły nie spisują się najlepiej.
Przed meczem trudno było wskazać faworyta. Od pierwszych sekund do ataków ruszył DEUTSCHE BANK i już w 2. minucie gry Kuba Wesołowski skapitulował po raz pierwszy. Szans na skuteczną interwencję nie dał mu niezawodny Kamil Modzelewski. Tempo gry obu zespołów było niemal kosmiczne, piłka wędrowała od nogi do nogi, nie brakowało też twardych starć. Dość powiedzieć, że w pierwszej części meczu zawodnicy faulowali się łącznie dziewięciokrotnie! Najważniejsze były jednak bramki. A te przed przerwą zdobywali już tylko gracze VERMARI. Najpierw do remisu pięknym strzałem z rzutu wolnego doprowadził Darek Rolak, a po chwili prowadzenie dla swojej ekipy wywalczył Krzysztof Kaczor.
Po zmianie stron rozpędzona maszyna VERMARI ruszyła do dalszych ataków. Przyniosło to spodziewane efekty. W ciągu pięciu minut Darek Rolak dołożył dwa gole, kompletując hat-tricka. Podziałało to otrzeźwiająco na DEUTSCHE BANK i już chwilkę później Kamil Modzelewski zmniejszył stratę. VERMARI nie zamierzało ograniczać się do obrony korzystnego rezultatu. W 31. minucie Darek Rolak strzelił kolejnego gola. Na odpowiedź Bankowców nie trzeba było długo czekać i po strzale Błażeja Bartola było już 5:3. Niebieskimi wstrząsnęła 34. minuta. W kilkanaście sekund stracili oni dwie bramki i nadzieję na zdobycz punktową. Na minutę przed końcem Tomasz Korzeniowski ustalił wynik spotkania na 8:3 dla VERMARI.
Zawodnik meczu: Darek Rolak
We wtorkowy wieczór znajdował się w fenomenalnej dyspozycji. Był nie do zatrzymania, niczym rasowy killer wykorzystywał bezlitośnie błędy defensywy rywala. Na swoim koncie zapisał pięć trafień.
