DEUTSCHE GANG znów rozrabia
Zadziorna, zawadiacka, zuchwała - ekipa Arka Raczkowskiego cały czas sieje spustoszenie wśród zespołów ELIT Ekstraklasy. Tym razem "bankowcy" - w hicie kolejki - bez problemu rozprawili się z drużyną VERMARI, pokonując ją we wtorkowy wieczór aż 7:3. Bohaterem spotkania był najmłodszy w drużynie, Adrian Kubicki - strzelec aż czterech goli.
DEUTSCHE BANK to zespół będący wybuchową mieszanką rutyny i boiskowego cwaniactwa z młodzieńczą pasją i polotem. Do rywalizacji z bardziej doświadczonym przeciwnikiem przystąpił bez respektu i przesadnego strachu. I choć na samym początku wtorkowej rywalizacji przeważali gracze VERMARI, to jednak zwycięstwo "bankowców" było w pełni zasłużone i uzasadnione.
Tuż po pierwszym gwizdku strachu napędził im jednak super strzelec, Demba Ba. Gracz VERMARI w 3. i 4. minucie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Odpowiedź przyszła jednak natychmiast. Do roboty zabrali się czołowi gracze DEUTSCHE BANK-u - Kamil Modzelewski, Przemek Kwiatkowski i Adrian Kubicki. Każdy z nich strzelił po golu i po 10. minutach to "bankowcy" byli już o dwie długości lepsi od VERMARI.
Szczególnie dobra nota należy się młodemu Adrianowi Kubickiemu - to szybki, znakomity technicznie i sprytny gracz, który zdobył gola na 3:1, ale na tym się nie zatrzymał. Kolejne trafienie dołożył tuż przed przerwą, a dwa następne - już w drugiej części gry. Był nie do zatrzymania. Raz trafiał do siatki po znakomitej dwójkowej akcji (asystentem był wówczas Mateusz Puchalski), innym razem - dla odmiany - zdobywał gola po indywidualnym rajdzie przez pół boiska. Śmiało można nazwać go objawieniem tegorocznego sezonu ELIT Ekstraklasy!
VERMARI na Kubickiego nie znalazło odpowiedzi - ekipa dowodzonej przez Tomka Zadziełło-Zielińskiego nie sposób odmówić ambicji i talentu, ale tego wieczoru tych przymiotów było jednak zbyt mało. Trzeba również przyznać, że "błękitnym" zabrakło tego dnia szczęścia - w ostatnich dwóch minutach zawodnicy VERMARI oddali aż 10 strzałów w światło bramki, ale za każdym razem lepszy okazywał się bramkarz DEUTSCHE BANK-u, Filip Felak!
Być może więcej szczęścia będą mieli w następnej kolejce - ich rywalem będzie beniaminek GRAS SAVOYE. Panowie, trzymamy za Was kciuki! A "bankowcom" z DEUTSCHE BANK-u gratulujemy kolejnych trzech "oczek" na koncie.
PW
