Jak za dawnych lat
W tym sezonie Farmaceuci przeplatali dobre mecze słabymi i mówiąc wprost grali w kratkę. Ten mecz pokazał jednak, że z ich dawnego czaru coś jeszcze zostało.
W pierwszych meczach sezonu BAYER nie przypominał tej doświadczonej i zgranej ekipy, którą był kilka miesięcy temu. Teraz grając w najmocniejszym składzie Różowe Pantery ponownie pokazały styl, z którego zasłynęły. Marcin Drozd trzymał obronę w ryzach, a Daniel Sulej i Tomasz Magda świetnie spisywali się pod bramką rywali. Wróciły dynamiczne kombinacje i długie podania, wróciła chęć zwycięstwa, ale co najważniejsze - wróciła skuteczność.
Farmaceuci dużo lepiej wychodzili na pozycję, co stwarzało okazję do niekonwencjonalnych zagrań i pokazało, że można łączyć precyzję ze sztuką. To nie była jednak tak łatwa przeprawa jakby się mogło wydawać. Zawodnicy SIKA walczyli do ostatniej minuty o jak najlepszy wynik. Zachwycił Wojciech Walewski, który zdobywał piękne bramki i porywał swoich kolegów do boju. Dobrze spisywali się także Łukasz Matysiak i Michał Gumiński, ale to nie wystarczyło, żeby zdobyć punkty.
BAYER w takiej formie może spokojnie powalczyć o miejsce na podium, ważne tylko, żeby nie spuszczali z tonu i nie popadali w nawyki z początku jesieni.
Zawodnik meczu: Tomasz Magda
Siedem trafień tego snajpera sprawia, że jest on teraz liderem klasyfikacji strzelców i jeżeli utrzyma skuteczność, to już niedługo będzie mógł przymierzać koronę.
Damian Ambrochowicz
