Wreszcie zwycięstwo
Po raz pierwszy w tym sezonie ekipa OUTBOX zgarnęła komplet punktów. W czwartek odprawiła z kwitkiem LIBERTY, wygrywając 9:6.
A miało być tak pięknie… Czwartkową potyczkę ubezpieczeniowcy rozpoczęli z przytupem. Już po trzech minutach prowadzili 1:0, kiedy to Rafał Pokrzywa znalazł Igora Szczecha, a ten pokonał Łukasza Czerwińskiego. Kilka minut później przewaga LIBERTY się podwoiła, bo do siatki trafił Michał Kamiński. Tego było już jednak za wiele dla OUTBOXU – gracze w czerwonych trykotach ruszyli do odrabiania strat i uczynili to nader skutecznie. Gole Marcina Kiedrowicza, Jerzego Holony i Grzegorza Ziarka odwróciły wynik na korzyść czerwonych. I chociaż do wyrównania doprowadził Igor Szczech, ostatnie słowo w pierwszej części meczu należało do OUTBOXU, a konkretnie Marcina Kiedrowicza, który ponownie dał swojej ekipie prowadzenie.
Kilka minut po wznowieniu gry było już 5:3, choć OUTBOX miał przy tym dużo szczęścia – po strzale piłka odbiła się bowiem od Bartosza Krajewskiego i zmieniła tor lotu, myląc przy tym Krzysztofa Matysiaka. Chwilę później odpowiedział Karol Woźnica, ale tego dnia ekipa czerwonych była skuteczniejsza. W drugiej części meczu dorzucili jeszcze cztery bramki, na które LIBERTY odpowiedziało dwoma. Ostatecznie OUTBOX wygrał 9:6 i zapisał na swoim koncie pierwsze trzy punkty w tym sezonie.
Zawodnik meczu: Marcin Kiedrowicz [OUTBOX]
Swój świetny występ okrasił trzema bramkami, w tym jedną przecudnej urody. Twardy i nieustępliwy, piłkarski kozak w drużynie OUTBOXU.
