LIBERTY dowozi cenne zwycięstwo!
O 20:15 rozpoczęło się spotkanie w ramach VII kolejki, w której naprzeciw siebie stanęły ekipy LIBERTY oraz OUTBOX. Batalia pomiędzy trzecią i piąta drużyną w tabeli, zapowiadała się jako starcie Michała Kamińskiego i Łukasza Czerwińskiego. Niesamowite emocje zagwarantowali jednak wszyscy zawodnicy obu teamów.
Pierwsza połowa to ewidentnie lepszy czas dla Ubezpieczeniowców, świadczy o tym chociażby wynik do przerwy, który po 20 minutach brzmiał aż 5:1 ! Już w pierwszej minucie Bartłomiej Bogucki wykorzystał dobre podanie Michała Kamińskiego i bez większych problemów wbił piłkę do pustej bramki. Bogucki ustrzelił w tym spotkaniu klasycznego hat-tricka, po za nim w tej połowie gole strzelali również Kamiński oraz Szwej. Szczególnej urody było trafienie drugiego z wymienionych, Mateusz jakby nigdy nic mijał swych rywali jak tyczki, tańczył z piłką przy nodze między obrońcami rywala, aż w końcu umieścił futbolówkę w bramce OUTBOX. Informatycy zdołali odpowiedzieć jedynie trafieniem Marcina Kiedrowicza.
Style gry obu ekip różnią się od siebie, a raczej przeciwdziałają sobie. Ubezpieczeniowcy rozstawiają się szeroko, podchodzą pod linie boczną i wymieniają też wiele podań wszerz boiska, nie bojąc się także zagrywać długie piłki górą. Natomiast zawodnicy z Grójeckiej widząc to rozluźnienie w środkowej strefie boiska, decydowali się „wjeżdżać” w tą wolną przestań. Gracze białych koszul dużo biegali po całym placu gry, niemal zawsze za plecami przeciwników czychał się któryś z wysoko wysuniętych zawodników oczekując prostopadłego podania. Rozplanowanie taktyczne naprawdę palce lizać.
Drugie 20 minut to istny pościg, którego nie powstydziłyby się amerykańskie filmy akcji. Ambitni zawodnicy stwierdzili, że nie dadzą za wygraną. Kiedrowicz rozpoczął odrabianie strat, po chwili trafił też Michał Hawraszcz. Na to trafienie odpowiedział Kamiński, to jednak nie zatrzymało Informatyków. Najpierw Krzysztof Bielicz odnalazł się w polu karnym niczym rasowy snajper, w mgnieniu oka kolejne trafienie dołożył Konrad Zajączkowski (chociaż nie wiadomo czy aby na pewno zrobił to umyślenie, bo całość wyglądała jakby chciał podawać). Czas uciekał, a do odrobienie pozostał już tylko jeden gol. Aż w końcu gracz OUTBOX - Marcin Szczepański wykorzystał podanie Hawraszcza i na trzy minuty przed końcem doprowadził do remisu 6:6 ! Zawodnicy LIBERTY lubią się dzielić, ale nie punktami. Na krótko przed końcem Kamiński świetnie dorzucił z autu na głowę Karola Woźnicy czym dał swej drużynie czwarte zwycięstwo w sezonie.
Po tym meczu gracze LIBERTY awansują na wyborne II miejsce w tabeli, zaś ich rywale z OUTBOX będzie zatrzymują się w środku tabeli. Przed obiema drużynami kluczowe starcia z nielada wyzwaniem. Jednych czekają derby z AXA DIRECT, drugich potyczka z RUVILLE. POWODZENIA !
Damian Ambrochowicz
