Robben rozstrzelał leasingowców
Prawdziwą huśtawką nastrojów było czwartkowe starcie MILLENNIUM LEASING i VERMARI. Trzy punkty raz były bliżej jednej, raz drugiej strony, ale ostatecznie obie ekipy solidarnie podzieliły się zdobyczą.
Wynik spotkania w 3. minucie otworzył Dariusz Rolak, prawdziwy lider VERMARI. Kilkanaście sekund później było już 1:1, a pięknym uderzeniem z własnej połowy boiska popisał się Tomasz Sieciechowicz. Zażarta walka nabierała rumieńców z każdą upływającą sekundą. Nie brakowało sytuacji bramkowych, to w jednym, to w drugim polu karnym. Trudno było wskazać stronę przeważającą, bo oba zespoły bardzo groźnie atakowały. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem MILLENNIUM LEASING 5:4, co zwiastowało mnóstwo emocji w drugiej części spotkania.
I rzeczywiście, nikt się nie zawiódł. W pewnym momencie mecz zmienił się właściwie w potyczkę dwóch zawodników – Tomasza Sieńskiego i Dariusza Rolaka. Obaj zawodnicy mieli najwięcej do powiedzenia na boisku, będąc motorami napędowymi swoich zespołów. Indywidualnie lepiej prezentował się ten drugi, co i rusz nękający Macieja Kołakowskiego potężnymi bombami ze swojej magicznej lewej nogi. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem leasingowcy prowadzili 9:8, ale wówczas jeden z zawodników dopuścił się przewinienia i sędzia podyktował rzut wolny. Ten VERMARI rozegrało perfekcyjnie – Rolak wycofał piłkę do Daniela Kucharuka, a ten pokonał Kołakowskiego, dając VERMARI cenny remis.
Zawodnik meczu: Dariusz Rolak [VERMARI]
Takiego dynamitu, jaki Rolak ma w lewej nodze, nie powstydziłby się nawet Arjen Robben. Tak jak w przypadku Holendra – wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie jest w stanie się przeciwstawić. W czwartek zawodnik VERMARI pięciokrotnie posłał piłkę do siatki, a przy dwóch golach asystował.
