VERMARI próbowało do końca
Spotkanie odbywało się pod ogromną presją. Na boisku obok dość szybko i pewnie prowadził DELL, przez co było pewne, że jedna z drużyn tego pojedynku nie zagra w półfinałach. Spotkanie rozpoczęło się doskonale dla zawodników grających w białych koszulkach: zdominowali rywali przede wszystkim mądrą grą w obronie, gdzie popisywał się duet Jaczyński - Rumniak, a w bramce niesamowite rzeczy wyprawiał Maciej Kołakowski (już w pierwszej połowie co najmniej 3 razy ratował swoją drużynę w beznadziejnej sytuacji). Mimo niewykorzystania sytuacji 4 na 1, Paweł Żbikowski zapewnił swojej drużynie 2 bramkowe prowadzenie. Powoli zaczęło się jednak rozkręcać VERMARI, a to głównie za sprawą Krzysztofa Kaczora, który najpierw zmniejszył stratę do rywali a następnie zapoczątkował akcję, która przyniosła wyrównanie. Gdy w końcu na boisku pojawił się strzelec numer 1, czyli Darek Rolak, wydawało się, że prowadzenie VERMARI to tylko kwestia czasu. I wtedy najpierw po cudownym rajdzie błysnął Paweł Żbikowski (moment wcześniej po cudownym uderzeniu trafił w słupek), by po chwili dołożyć kolejne trafienie (bardzo ładne podanie Tomka Jaczyńskiego), czym już przed przerwą zapewnił sobie hat-trick.
Druga połowa to niekończące się rajdy zawodników VERMARI, a głównie Darka Rolaka, który próbował także z rzutów wolnych, lecz za każdym razem przeszkadzał mu ktoś z dwójki już wspomnianych obrońców Leasingowców lub genialnie reagował w bramce Maciej Kołakowski. Cierpliwość po stornie MILLENNIUM Leasing się opłacała, gdyż w końcu przeprowadzili jeden zabójczy atak, który praktycznie gwarantował im zwycięstwo, a bramkę zdobył także bardzo dobrze grający Piotr Narlewski. Gol Krzysztofa Kaczora na minutę przed końcem sprawił, że zawodnicy VERMARI do ostatniej sekundy walczyli o zmniejszenie strat, lecz ostatecznie polegli i odpadli z walki o medale.
Zawodnik meczu: Paweł Żbikowski [MILLENNIUM Leasing]
W ofensywie wszystko zaczynało się od "Żbika". Warty odnotowania jest fakt, że zagrał tak świetny mecz z kontuzją.
