Wspaniała passa SOLLERS CONSULTING zakończona
Końcówka sezonu w Elit V Lidze okazuje się być bardziej emocjonująca niż filmy Alfreda Hitchcocka. Chociaż przed tym meczem ekipa SOLLERS CONSULTING była niepokonana i okupowała pozycję lidera, to i tak mecz z SAP musiała wygrać, aby w ostatniej kolejce nie patrzeć na rywali.
Mecz zaczął się od wymiany strzałów. Najpierw bardzo blisko gola był Hubert Pietras, a następnie dobra interwencja bramkarza Niebieskich Mateusza JM, zatrzymała piłkę po główce Łukasza Oliwy. To była przystawka przed pierwszym daniem. W 3. min na powadzenie wyszli zawodnicy z Postępu, kiedy to wiecznie uśmiechnięty Wojtek Wrona skutecznie uderzył na dłuższy słupek. Po tej bramce pękła bańka o nazwie obrona i wszyscy ruszyli do ataku! Gracze obu drużyn w tylko dziewięć minut zaserwowali nam aż siedem goli(!) I to jakimi seriami. Najpierw ze stanu 1:0 na 1:4 wyszli Kosultanci, głównie dzięki kreatywnej grze zespołowej. Schodząc na przerwę tablica wskazywała jednak wynik remisowy, bowiem wspomniany już Wojtek Wrona nie pozwolił rywalom odskoczyć i w trzy minuty zaliczył dwa trafienia i asystę.
Chociaż druga połowa rozpoczęła się od dwóch szybkich trafień Sollersów, to drużyna SAP pokazała charakter udowadniając sobie i rywalom, że obecny sezon Jesień 2016 może być ich najlepszym w historii. Po stracie dwóch goli odpowiedzieli błyskawicznie! Znów stało się to za sprawą lepszej gry jednego zawodnika, tym razem Łukasza Oliwy, który najpierw dobił odbitą piłkę, a chwilę później ładne przyłożył z dystansu. Gdy na pięć minut przed końcem Łukasz skompletował hat-trick było pewne, że drużyna lidera będzie musiała miała kłopotu. Gracze z Koszykowej ruszyli do ataku, ale pod nieobecność Victora Holgado Diaza nie miał kto pilnować obrony. I właśnie brak należytego ustawienia w defensywie wykorzystał Wojtek Wrona pieczętując pierwszą porażkę SOLLERS w tym sezonie!
Zawodnik meczu: Wojtek Wrona [SAP]
Jego strzały przez cały mecz sprawiały ogromne kłopoty rywalom, skutecznie zasłaniał piłkę i podawał ją kolegom w tempo. Co najważniejsze jednak, wreszcie w kluczowym i nieciekawym momencie (przy 1:4) w niemal pojedynkę odwrócił losy meczu! Tako kracze najskuteczniejsza w mieście Wrona :)
MP
