Jak łyse konie
Historia spotkań obu drużyn jest krótka (jeden sezon), ale niezwykle bogata. O ile Leaseplan gra w ELIT Lidze już siódmy sezon to gracze PKP PLK dopiero drugi. W sezonie wiosennym drogi obu reprezentacji zeszły się aż dwukrotnie, najpierw w pierwszej kolejce ELIT IV ligi (19.04.2016) wynik zakończył się remisem LeasePlan – PKP PLK 5:5 (0:5), oraz ostatniej kolejce – wielkim finale (28.06.2016) minimalnie lepszy był LeasePlan – PKP PLK 5:3 (1:1), zdobywając upragnione złoto.
Wczoraj obie uznane piłkarskie marki wybiegły naprzeciwko siebie ponownie. Był to jednak mecz chaotyczny, niespokojny, z wielką ilością emocji wynikających z niedokładności i nieskuteczności. Wśród Samochodziarzy zabrakło Pawła Warmińskiego i Łukasza Gerka, którzy potrafią przytrzymać piłkę, spokojnie rozegrać do kolegi, a jak trzeba to ją odebrać. Ich absencja spowodowała, że Leaseplan oparł swoją grę na: 1) zawsze pewnym Marcinie Matujewiczu, 2) kretywnym i dynamicznym Kamilu Bazylu, 3) silnym i przebojowym snajperze Grzegorzu Rozłuckim. W każdej akcji Pomarańczowo-Czarnych brali oni udział i robili to nad wyraz skutecznie. Na tyle, aby minimalnie wygrać.
Kolejarze wybiegli w szerokim, solidnym składzie. Wizualnie wyglądali lepiej od przeciwnika, próbowali gry kombinacyjnej, byli dłużej w posiadaniu piłki. Nie wynikało z tego jednak zbyt wiele bowiem, gdy wkroczyli na połowę rywali, w ich poczynania wkradał się chaos…wywołany siermiężną grą obronną rywali. Artur Żak i Konrad Nafalski dobrze rozgrywali piłkę od własnej bramki, ale w środku pola Maciej Wasiluk i Robert Sokołowski nie potrafili przełamać bariery przeszkadzających – Karola Sokalskiego, Kuby Dymusa, Piotra Wróbla. Zasieki postawione przez Flotowców skutkowały stratą piłki, którą Bazyl zagrywał do walczącego z przodu Rozłuckiego. Cztery gole snajpera (króla strzelców ELIT IV ligi z Wiosny), a szczególnie ten po samotnym rajdzie prawą stroną zakończony „podcinką” nad Bartkiem Garczykiem oraz wycinką przez Nafalskiego robią wrażenie!
Leaseplan szybko strzelił gola (w 5. minucie) i momentalnie podwyższył na 2:0 (w 6. minucie). Kolejarze posiadali piłkę, ale samobójczy gol (jakże efektowny) głową wyjątkowego Romario sprawił, że Niebiescy zaczęli grać dopiero od stanu 0:3! Romario w 14. minucie zrehabilitował się, trafiając w zamieszaniu z 5 metra. Przed przerwą Paweł Pitala po dwójkowej akcji z Maciejem Wasilukiem trafił na 2:3.
Po zmianie stron przebieg gry nie uległ zmianie. Pomarańczo-czarni okopali się w obronie bazując na kontrach Grzegorza Rozłuckiego. W piłkę próbowali natoamist grać zawodnicy PKP PLK. Marcin Matujewicz bronił albo dobrze, albo wspaniale i o kolejne gole było trudno. Na ponowne trafienia Rozłuckiego z 30. i 37. minuty odpowiedział ładnym strzałem Robert Sokołowski w 33. i lider klasyfikacji strzelców - Pitala w 38. minucie.
Po chaotycznym acz ciekawym meczu Leaseplan górą, a rywalizacja o tytuł w Elit III ligi nabiera rumieńców.
Zawodnik meczu: Grzegorz Rozłucki [Leaseplan]
Każda akcja kończyła się na jego strzale. Jakby policzyć procent skuteczności to wynik nie jest oszałamiający, ale kto na to zważa!? Liczy się piłka w siatce, a tą Grzegorz skierował aż czterokrotnie. Silny, waleczny i ma faktor X. Brawo!
