Zabójcza cierpliwość
Czy można mieć w spotkaniu 5 groźnych sytuacji i strzelić z nich 3 bramki? Niesamowite rzeczy działy się na boisku podczas spotkania pomiędzy ACER i SPIE w ELIT III Lidze A.
Drużyna SPIE zagrała chyba najlepsze swoje spotkanie w tym sezonie. Już od samego początku atakowali bardzo wysoko i wręcz rzucili się na rywali. W poprzednich meczach ta taktyka nie sprawdzała się do samego końca, jednak tym razem Granatowi mieli wyraźną przewagę. Paweł Niemirski i Maciej Walencik raz za razem zmuszali Kamila Starzyka do interwencji, po czym obaj natychmiast wracali do wysokiego pressingu. Natomiast Komputerowcy grali cierpliwie, lecz zbyt niedokładnie jak swoje możliwości. Marek Gawrych i Marek Sałasiński starali się przebić przez wyjątkowo fizycznie grającą obronę rywali, lecz długo nie przynosiło to skutku. Wtedy właśnie doszło do bardzo niecodziennej sytuacji. Akcje ACER zaczęły przypominać nieco te z gry komputerowej. Rywal dominuje, gra bardzo dobrze, więc z dwóch jedynych strzałów w tej części spotkania padły dwie bramki! Najpierw Konrad Wilgos na dwa razy pokonał Wiktora Kozłowskiego, a następnie Marek Sałasiński uderzył z bardzo ostrego kąta i mieliśmy 2:0.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Wciąż wysoko grali jedni, a drudzy cierpliwie czekali na ich ruch. Co prawda w drugiej połowie po stronie ACER zobaczyliśmy aż trzy akcje, to tym razem skuteczność ich wykończenia spadła, gdyż tylko raz Michał Senkowski, po świetnym lobie, skierował piłkę do siatki. Więcej goli tego wieczoru już nie padło i kolejny raz mogliśmy obserwować, jak piłka nożna bywa nieuczciwa. SPIE przez całe spotkanie stworzyło sobie 3 razy więcej akcji niż rywale, lecz to grający na 60% skuteczności ACER zdobywa 3 punkty.
Zawodnik meczu: Marek Sałasiński [ACER]
Długo dowodził poczynaniami zespołu w defensywie, by w końcu być czynnikiem, który zadecydował w ataku. Idealnie zbalansował zadania po obu stronach boiska.
