Najładniejszy mecz kolejki
Zawodnicy zespołu GE EDC wyszli na boisko w biało-niebieskich strojach, ich rywale wystąpili w pomarańczowych koszulkach i spodenkach. Wiele osób sądziło, że na murawie odbywa się spotkanie Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin. Postarali się o to też sami zawodnicy, którzy swoją grą czarowali na boisku niczym piłkarze najlepszych polskich zespołów. Szybkie akcje zarówno z jednej jak i drugiej strony, ładne dryblingi napastników obydwu drużyn, podania wzdłuż i wszerz boiska i walka o każdą piłkę od pierwszej do ostatniej minuty sprawiły, że oglądaliśmy najlepsze spotkanie kolejki. Niemal każda akcja składała się z kilkunastu dobrych i celnych podań, tu nie było miejsca na przypadek.
Pierwszą bramkę oglądaliśmy już w pierwszej minucie. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Łukasz Mucha. Bramkarz obronił piłkę, ale odbił ją przed siebie, gdzie znalazł się Jakub Gronowski. Napastnik zespołu inżynierów nie zwykł marnować takich prezentów, ładnym technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Wyrównanie nastąpiło w 13. minucie, Maciej Śmieszek odebrał piłkę obrońcy rywali, następnie ładnym dryblingiem minął bramkarza i lewą nogą strzelił w lewy róg bramki inżynierów lotnictwa. Odpowiedź biało-niebieskich była niemal natychmiastowa. Dwie minuty później, ładna wymiana piłek między inżynierami zakończyła się strzałem Kamila Tura. 2:1 dla drużyny GE EDC. Nie minęło kilka minut, a kolejną sprytnie zbudowaną akcję inżynierowie zamienili na gola. W 18. minucie długa wymiana piłki między zawodnikami w biało-niebieskich strojach, Mucha pociągnął kilkanaście metrów z piłką, podał do wybiegającego na wolną pozycję Góreckiego, ten z kilku metrów strzelił technicznie w lewy róg bramki. Do przerwy 3:1.
W drugiej połowie obraz meczu nie uległ zmianie. Akcja za akcję, strzał za strzał, a za każdym razem byliśmy świadkami wymiany całej masy podań wzdłuż i wszerz boiska między zawodnikami obydwu drużyn. W 25. minucie długie podanie bramkarza Jakuba Wojtkielewicza trafiło do Łukasza Siewielca, „Siwy” strzałem głową przelobował bramkarza i zdobył bramkę meczu!
Gdy wszystkim wydawało się, że informatycy wkrótce odrobią stratę, a spotkanie zakończy się remisem, inżynierowie przeprowadzili dwie szybkie akcje, które zamienili na gole. W 36. minucie Kamil Tur znalazł się z piłką po prawej stronie boiska, długim podaniem na lewą flankę uruchomił Damiana Strzelca, który ładną akcję zamienił na bramkę. Minutę później ci sami zawodnicy zamienili się rolami. Strzelec zauważył niepilnowanego Tura, któremu zrewanżował się za wcześniejszą pomoc. W ostatniej minucie spotkania rozmiary porażki zmniejszył Przemek Zieliński, który rozegrał szybką dwójkową akcję z Łukaszem Siewielcem.
Zawodnik meczu: Jakub Wojtkielewicz [QQA Interactive]
Bramkarz informatyków dwoił się i troił między słupkami. Był niczym ściana, która nie przepuści piłki. Obronił ponad dwadzieścia niemal stuprocentowych akcji, po których powinny paść gole. Bronił strzały z bliska, nie dał się zaskoczyć dwóm, trzem rywalom, którzy bombardowali bramkę.
