Polski Bayern atakuje
Ekipa WIKTOR wzmocniła się w ostatnim czasie tak, że w protokołach meczowych zaczęło brakować miejsca na nowych zawodników. Dyrektor transferowy drużyny, przeprowadził przed sezonem awanturniczą politykę transferową sprowadzając absolutnie najlepszych, i wystarczyło poczekać aż nowi gracze zaczną się zgrywać ze starą gwardią. Taki dzień nadszedł w meczu z MITRA.
Co prawda przez pierwsze kilka minut nie byliśmy pewni kto zyska pierwszą przewagę, jednak pierwsza bomba wyprowadzona przez Karola Trzcińskiego zwiastowała prawdziwe bombardowanie. WIKTOR rozgrywał piłkę niczym Barcelona za czasów tiki-taki i ani myślał o zaprzestaniu ostrzału bramki przeciwnika. Na boisku szalał Adam Białapko, który do przerwy zaliczył dwie asysty przy golach swoich kolegów, z przodu bardzo aktywny był Oleg Lewicki z Mateuszem Kocurem, i tylko doskonałej postawie Dariusza Puchty MITRA mogła zawdzięczać fakt, że schodziła na przerwę tylko z trzema bramkami bagażu.
Druga odsłona gry to z kolei już prawdziwy koncert mistrzów ELIT I Ligi. Strzelanie rozpoczął nowy nabytek Budowlanych, Mateusz Kocur, chwilę później pajęczynę z bramki rywala zdjął Adam Białapko, a dosłownie kolejny ułamek sekundy później drugiego gola zdobył Oleg Lewicki. Nikt chyba nie spodziewał się, że w meczu tak doświadczonych ekip będzie między nimi aż taka różnica klas! WIKTOR napierał dalej, rozochocony ewidentnym upadkiem woli walki przeciwnika. Po raz kolejny zapunktował ”Biały”, hat-tricka skompletował Mateusz Kocur, jednak pod sam koniec dzieła zniszczenia dokonał pracujący cały mecz, ale bez wielkich statystyk Jurek Kilon. To on minutę przed końcem wbił dwukrotnie piłkę do bramki, ustalając wynik na 10:0. Pogrom, nic więcej nie można napisać.
Plusy:
- koncert mistrzów - Drużyna WIKTOR naprawdę zaczyna się zgrywać w nowym składzie, jeżeli dalej tak pójdzie to SL Football Team nie musi być wcale pewniakiem do zdobycia tytułu.
- ambicja wygranych - Podejrzewamy, że Niebiescy nie przestaliby mieć chęci do strzelania nawet przy trzycyfrowym wyniku, wciąż byli głodni gry
Minusy:
- zaginięcie Białych - Jeżeli ktoś widział ekipę MITRA, która zaginęła mniej więcej w okolicy początku drugiej połowy, prosimy o kontakt, zostało im jeszcze kilka meczów do rozegrania.
Zawodnik meczu: Adam Białapko [WIKTOR]
Nie dość, że doskonały dyrektor transferowy, który sprowadził pół ELIT I Ligi, sprawiając że WIKTOR stał się "polskim Bayernem", to doskonały rozgrywający. Zwłaszcza pierwsza połowa należała do niego.
