Bramek bez liku
Przed meczem z VERMARI zawodnicy X-TRADE BROKERS długo zastanawiali się, jak zatrzymać Dariusza Rolaka i spółkę. Ostatecznie znaleźli receptę na swoich rywali i zwyciężyli 7:4.
Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla VERMARI. W 5. minucie Tomasz Zadziełło-Zieliński wypatrzył Dariusza Rolaka, a ten pokonał strzegącego bramki X-TRADE BROKERS Krzysztofa Michałowskiego. Jak się okazało, były to jednak dobre złego początki. Po kilku minutach do głosu doszli brokerzy. Najpierw do remisu doprowadził Paweł Staniszewski. W końcowych minutach pierwszej części spotkania gracze brokerów dołożyli kolejne dwa gole. Dwukrotnie z rzutu wolnego – najpierw po faulu jednego z rywali Konrad Osiński pewnie zmieścił piłkę w siatce, a następnie ten sam zawodnik wykorzystał ten sam stały fragment gry po złapaniu futbolówki poza polem karnym przez Kubę Wesołowskiego. W kilka minut sytuacja VERMARI mocno się skomplikowała, więc dyskusja w przerwie była bardzo burzliwa.
Początkowe fragmenty drugiej części meczu ponownie należały do VERMARI. W 23. minucie Dariusz Rolak wypatrzył Piotra Ziętka, a ten pewnym strzałem zmniejszył dystans do X-TRADE BROKERS. Dwie minuty później brokerzy znów mieli jednak dwa gole przewagi, gdyż do siatki trafił Paweł Staniszewski. Najpiękniejsza bramka meczu padła w 28. minucie. Krzysztof Kaczor dograł do Piotra Ziętka, a ten fenomenalnym lobem pokonał Krzysztofa Michałowskiego. Wkrótce oba zespoły ponownie zdobyły po jednej bramce, za sprawą Konrada Osińskiego i Dariusza Rolaka. Stykowy wynik zwiastował ogromne emocje w końcówce. I tak rzeczywiście było aż do ostatniej minuty. Wówczas to, w ciągu 60 sekund, Adam Narczewski i Konrad Osiński znaleźli sposób na Kubę Wesołowskiego i ostatecznie brokerzy wygrali 7:4.
Zawodnik meczu: Konrad Osiński
Niezwykle szybki, nie do upilnowania dla obrońców. Znajdował się tam, gdzie powinien. Jego strzały z rzutów wolnych były nie do zatrzymania. Łącznie wzbogacił swój dorobek o cztery trafienia.
